Recenzja: Afro Samurai (2007)
Do dziś obejrzałem (nie licząc jakiś przypadkowych epizodów) całe 0 (słownie “zero”) produkcji z gatunku anime.
Nie potrafiłem się przekonać do wielkich oczu,zniewieściałych bohaterów , prze- cycatych bohaterek (w sumie do tego można szybko przywyknąć
) , japońskiego gaworzenia i tej całej azjatyckiej otoczki.Spora w tym wina naszych wspaniałych telewizji raczących nas szajsem dla dzieci z przedszkola\pierwszych klas podstawówek.
“Afro Samurai” przekonał mnie w chwilę, ale jak może być inaczej skoro kreska jest niesamowita (coś w klimatach Sin City – ciemna,wyprana paleta barw,ciekawe “dorosłe”postacie) , głosu bohaterowi(w sumie dwóm) użycza Samuel L. Jackson, za muzykę odpowiada RZA, a bohater jest czarnoskórym samurajem, z afro tak wielkim, że Carlos Valderrama to przy nim wyliniały pudel.
Sama historia jest prosta i skuteczna, jak cios kataną między oczy – mamy dwie opaski “Numer Jeden” i “Numer Dwa” – posiadacz opaski “Numer Jeden” staje się Bogiem, nikt mu nie może zagrozić, gdyż posiada naprawdę potężną władzę i moc.
Nikt…poza posiadaczem opaski “Numer Dwa” – tylko on może stanąć do walki o prymat i bycie “tym jedynym”.
Cały żart polega na tym, że “Numer Dwa” zmuszony jest do ciągłej walki – każdy zakapior,łowca nagród czy nawet zwykły ment zdolny zebrać kilkunastu sobie podobnych ,sądzi że to on powinien być “Numerem Dwa” i postanawia to udowodnić.
Gdy Afro był małym chłopcem opaskę “Pierwszego” dzierżył jego ojciec – do dnia,gdy na oczach młodego Afro został zabity przez “Numer Dwa” czyli Justice’a (głos podkłada Ron Perlman – charakterystyczny aktor z “małpią” aparycją, znamy go z m.in. “Imienia Róży” czy “Obcego 4″), który zostaje “Numerem Jeden”, a opaskę “Drugiego” wyrzuca.
Umierający ojciec zdążył nakazać synowi zemstę.
Afro przejmuje porzuconą opaskę …lecz bycie “Numerem Dwa” w tak młodym wieku jest niemożliwością, i szybko zostaje mu ona odebrana.
Ranny Afro trafia do dojo w którym żyją same sieroty – tam pod okiem Mistrza uczy się technik walki samurajską kataną.Kiedyś nadejdzie dzień kiedy odzyska odebraną mu opaskę,przepustkę do walki z “Numerem Jeden” i zemsty.
Tyle,że każdy chce mieć możliwość walki o boskość,zaś szczególną ochotę na to mają członkowie dziwnego zakonu “Pustej Siódemki”(”Empty Seven”)
Seria składa się z 5 odcinków po ok. 30 min – podróż Afro przeplatana jest jego retrospekcjami z dzieciństwa.
Niewątpliwym atutem jest klimat będący połączeniem feudalnej Japoni,nowoczesnej techniki,cyberpunka(implanty) i kultury hip-hopowej (objawiającej się w gadkach z nieśmiertelnym “yo,yo,yo”).Przoduje w tym postać Ninja-Ninja ( tu również, a może przede wszystkim tu głos podkłada niesamowity Samuel L. Jackson) którego hasła wymiatają.
Dosadny język i walki ociekające krwią sprawiają,że jest to propozycja dla pełnoletniego widza.
Nie sposób też nie wspomnieć o znakomitej muzyce RZA – członek Wu-Tang Clanu doskonale odnajduje się w takich klimatach (wcześniej tworzył soundtrack do “Ghost Doga – Drogi Samuraja”), bo przecież to Wu wymyślili (dobra wprowadzili na dobre do kultury masowej – gdyż już wcześniej były filmy z czarnymi karatekami ) mutację afroamerykańsko-azjatyckiego wojownika.
Gorąco polecam – tym bardziej,że polscy fani anime m.in z “Anime Garden” odwalili kawał dobrej roboty tworząc świetne napisy dla osób nie znających biegle angielskiego.Tym bardziej robota zasługuje na pochwałę, że napisy te w 100% oddają klimat tej produkcji (Ninja-Ninja – sprawdźcie typa
).
Zapraszam też na oficjalną stronę – http://www.afrosamurai.com/-na której można obejrzeć fragmenty odcinków,zapoznać się z ich fabuła,postaciami,ściągnąć multimedia – krótko mówiąc sprawdzić czy to pasujący nam styl.
Nie lubię oceniać, ale skoro już muszę to 8\10 (zaznaczając,że głównie za wykonanie i klimat, bo fabuła już tak bardzo nie porywa,choć nie można jej zarzucić jakiś uchybień – po prostu taka historia
)
Autor: jaruone
Produkcja: USA\Japonia
Gatunek: mini-serial,anime,akcja,fantastyka
Premiera USA: 2007-01-04
Dystrybucja:w Polsce to chyba tylko na ebay\Allegro ewentualnie własnym sumptem













Dobra recka
Dobra, ale zbyt dużo spoilerów
jgdzie go mozna pobrac, bo nigdzie nie moge go dostac
wysłałam Ci na maila
film o siedemnastolatkach i “recenzja” tez pisana zapewne przez siedemnastolatke – raczej opis swoich uczuc, niz obiektywna i bezstronna ocena…
heh.
niestety 17 lat miałam bardzo dawno temu.
ps. nie wiem czy wiesz, ale recenzja nie może być obiektywna i bezstronna….
czy możesz mi powiedziec skąd mogę ściągnac ten film ?? bardzo mi zalezy .. recenzja jest ciekawa i cjciała bym zobaczyc ten film .. zgóry dziękuje :* .. Pzdr
http://www.google.com/search?hl=pl&client=opera&rls=pl&q=two+thirty+7+rapidshare&btnG=Szukaj&lr=
tutaj
Film bije wszystko na głowę- daje do myślenia i sprawia, że problem to nie problem chyba że taki jak ma Kelly, która nie ma wyjścia jak reszta i sama nie może nic zmienić … nieważne bo za dużo napisze… miłego oglądania życze.
Recenzja dobra- co prawda nie lubię czytać przed oglądaniem bo potem zawsze strzelam, kto jest kim, ale mimo wszystko…
a gdzie można pobrać polskie napisy do tego filmu?
Witam, świetna recenzja, świetny film!
Tutaj znajduje się film + polskie napisy.
Jeżeli jest ktoś zainteresowany, zapraszam!
http://murderteam.org/moviez/2-37-2006-dvdrip-xvid-aaf-11023.html
Pozdrawiam.