Recenzja: Wieczór / Evening (2007) Recenzja: Gotowe na wszystko / Desperate Housewives (2004)

Recenzja: Dexter (2006)

21 komentarzy
Recenzja: Dexter (2006)

Serial “Dexter” został nakręcony na podstawie książki Jeff’a Lindsay’a pt. “Demony dobrego Dextera”. Książka zyskała ogromną popularność, dlatego postanowiono wykupić prawa do nakręcenia na jej podstawie serialu. Autor po zyskaniu sławy swym kryminalnym dziełem postanowił napisać kontynuacje.

Głównym bohaterem jest Dexter Morgan, którego gra Michael C. Hall, który jest chyba najbardziej znany z serialu “Six feet under” (”Sześć stóp pod ziemią”), gdzie gra geja i współwłaściciela domu pogrzebowego. Akcja serialu rozgrywa sie na gorącej Florydzie, to właśnie tam mieszka, pracuje i zabija Dexter. Mimo tego, ze robi wspaniałe wrażenie, przyjacielskiego chłopaka, ma swoją mroczną stronę. Tragiczne zdarzenia z dzieciństwa sprawiły, że pozornie wyglądający Dexter nie czuje nic, poza rządzą krwi. Swoje skłonności realizuje w oryginalny sposób, zdecydowanie odbiegający od typowych amerykańskich seriali. Mając dostęp do policyjnych akt szuka ludzi podobnych do siebie, m.in. morderców i ich eliminuje. Swoją mroczną stronę ukrywa przed swoją przyrodnią siostrą Debrą (Jennifer Carpenter; grała główną rolę w “Egzorcyzmach Emily Rose”), swoją dziewczyną po przejściach Ritą (Julie Benz, która grała m.in. w “8 milimetrów II”) oraz całym wydziałem, w którym pracuje. Wszystko toczyło sie spokojnie, do czasu kiedy w mieście nie pojawił sie seryjny morderca. Sposób mordowania prostytutek zaczął fascynować Dextera, a dodatkowo zaczął odkrywać, że ma wiele wspólnego (poza rządzą krwi) z morderca z samochodu chłodni.

Jeśli chodzi o samą fabułę filmu jest rewelacyjna, chociaż dla zwolenników seriali kryminalnych może być trochę przewidywalna. Pierwsze odcinki serialu mogą wydawać sie nudne, ponieważ to tylko wprowadzenie, by widz mógł poznać m.in. zasady jakimi kieruje sie Dexter. Kolejne odcinki to zbiór świetnych epizodów, których nie powstydził by sie nie jeden film. Dla jednych może być plusem, a dla innych minusem sam Dexter, a dokładnie odgrywający ta rolę Michael. Dexter nie wygląda jak żaden seryjny morderca. Ma wygląd chłopaka, z którym można iść na spacer po plaży lub zaszyć się w domowym zaciszu. Nie ma twarzy jak Charles “Haywire” Patoshik z serialu “Prison Break”, którego grał Silas Weir Mitchell. Mimo iż sam nazywa siebie potworem w ludzkiej skórze, to nie da sie go nie lubić. Wzbudza sympatie, trudno się go przestraszyć i ciężko uwierzyć, że ćwiartuje swoje ofiary. Dlatego trudno nie powiedzieć, że to mój ulubiony seryjny zabójca. Dodatkowo wszystko czego nie wiemy o nim, wyjaśnia sam Dexter, pokazują nam sie obrazy z przeszłości, które czasem są nużące lub denerwujące kiedy widz czeka na rozwój wypadków.

Lubię seriale, ale najbardziej denerwuje mnie w nich to, że wszystko jest tam idealne. Bohaterowie są piękni, a ich inteligencja prowadzi do ekspresowego rozwiązywania spraw, ale nie tu. Brak tu zgrabnych blondynek, z wielkimi sylikonami. Wystarczy spojrzeć na siostrę Dextera, wręcz jest brzydka, a ubrania wiszą na niej jak na wieszaku. Policjanci współpracujący wraz z głównym bohaterem wyglądają tak jak powinni, a nie odpicowane podlotki niczym Jonathan Togo grający Ryana Wolfe w “Kryminalnych zagadkach Miami”. Mimo iż “urodą” nie grzeszą, ich gra aktorka jest na świetnym poziomie. Kolejna rzecz, która nie jest tu upiększona to język, którym posługują sie bohaterowie. Nie są to grzeczni funkcjonariusze, widać tu krew i nagie kobiety, co dodaje tu więcej dreszczyku.

Serial miał się zakończyć na pierwszym sezonie, ponieważ nikt nie przewidział wielkiego sukcesu. Jednak sukces nastąpił, dlatego stacja Showtime postanowiła nakrecić kolejne sezony na podstawie kolejnych książek “Dekalog dobrego Dextera” oraz “Dexter in the dark”. Plotki głoszą, że drugi sezon wcale nie będzie się opierał na drugiej książce J. Lindsay’a. Osobiście polecam serial dla wielbicieli dreszczyku jak i czegoś “nowego”.

Produkcja: USA; Data premiery: październik 2006; Reżyseria: Michael Cuesta; Czas trwania: 60min

Agnieszka Kondraciuk

  1. Świetnie napisana recenzja ;) jestem pod wrażeniem;)
    tylko obrazka nie widać;>

  2. Świetnie napisana recenzja ;) jestem pod wrażeniem;)
    tylko obrazka nie widać;>

  3. teraz go widać za bardzo :P
    i podpisywać się proszę pod recenzjami ;)

  4. teraz go widać za bardzo :P
    i podpisywać się proszę pod recenzjami ;)

  5. Agnieszka Kondraciuk says:

    Ja nie wiem co jest z tymi zdjeciami, raz sie pokazuja raz nie :/

  6. Agnieszka Kondraciuk says:

    Ja nie wiem co jest z tymi zdjeciami, raz sie pokazuja raz nie :/

  7. muszą być gdzieś tak max 300 szerokości – inaczej wychodzi za ramkę, a skalowanie nie działa.
    Bez obaw poprawię :)
    Acha i jeszcze jedno jakbyś Agnieszko mogła wystawić swoją subiektywna ocenę liczbową – wiem że jest to czasem trudne (do dziś się zastanawiam czy 9 dla “Rome” to trochę nie za dużo :) ) ale taki los recenzenta.
    Ewentualnie możemy zrezygnować z ocen liczbowych ale to Szefowa musi przemyśleć :)

  8. muszą być gdzieś tak max 300 szerokości – inaczej wychodzi za ramkę, a skalowanie nie działa.
    Bez obaw poprawię :)
    Acha i jeszcze jedno jakbyś Agnieszko mogła wystawić swoją subiektywna ocenę liczbową – wiem że jest to czasem trudne (do dziś się zastanawiam czy 9 dla “Rome” to trochę nie za dużo :) ) ale taki los recenzenta.
    Ewentualnie możemy zrezygnować z ocen liczbowych ale to Szefowa musi przemyśleć :)

  9. co do ocen liczbowych, to przecież nie są one konieczne ;)
    ja oceniam bo łatwiej jest IMHO potencjalnemu widzowi stwierdzić czy warto obejrzeć film…

  10. co do ocen liczbowych, to przecież nie są one konieczne ;)
    ja oceniam bo łatwiej jest IMHO potencjalnemu widzowi stwierdzić czy warto obejrzeć film…

  11. andreak says:

    Pełna błędów i koszmarna stylistycznie recenzja.

  12. andreak says:

    Pełna błędów i koszmarna stylistycznie recenzja.

  13. andreak, gdzie Ty widzisz błędy?
    podaj przykład.

  14. andreak, gdzie Ty widzisz błędy?
    podaj przykład.

  15. andreak says:

    “Głównym bohaterem jest Dexter Morgan, którego gra Michael C. Hall, który jest chyba najbardziej znany z serialu “Six feet under” (”Sześć stóp pod ziemią”), gdzie gra geja i współwłaściciela domu pogrzebowego. ”
    Pierwsze zdanie – powtórzenia (który, gra) i nieporadność stylistyczna. Tak jest w praktycznie każdym zdaniu. Ponieważ widać to gołym okiem, trzeba by przytoczyć cały tekst

  16. andreak says:

    “Głównym bohaterem jest Dexter Morgan, którego gra Michael C. Hall, który jest chyba najbardziej znany z serialu “Six feet under” (”Sześć stóp pod ziemią”), gdzie gra geja i współwłaściciela domu pogrzebowego. ”
    Pierwsze zdanie – powtórzenia (który, gra) i nieporadność stylistyczna. Tak jest w praktycznie każdym zdaniu. Ponieważ widać to gołym okiem, trzeba by przytoczyć cały tekst

  17. Może racja… Co do przywołanego zdania, a nie całego tekstu..

  18. Może racja… Co do przywołanego zdania, a nie całego tekstu..

  19. pankamyk says:

    Recenzja recenzji kurcze :) a serial ma cos w sobie zasluzyl na popularnosc… przerysowany, amerykanski az do bolu zebow, bezposredni.. no ale OK… nie dziwie bo “fajnie sie oglada” tak mowi moja sasiadka a ja jej wierze bo kupila cala kolekcje na dvd

  20. pankamyk says:

    Recenzja recenzji kurcze :) a serial ma cos w sobie zasluzyl na popularnosc… przerysowany, amerykanski az do bolu zebow, bezposredni.. no ale OK… nie dziwie bo “fajnie sie oglada” tak mowi moja sasiadka a ja jej wierze bo kupila cala kolekcje na dvd

  21. Stare sersie Dextera oglądałam regularnie, ale jakoś ostatnimi czasy zupełnie o nim zapomniałam ;-)

Zostaw komentarz

Spam Protection by WP-SpamFree

garaże - auto moto, sprzedam samochody, auta - język angielski - drzwi wewnętrzne - garaże