Opis: Dziesięć czółen / Ten Canoes (2006)
Czy w kinie światowym jest jeszcze jakaś rzadko odwiedzana nisza/Czy można coś jeszcze w miarę oryginalnego (od strony pomysłu na fabułę) nakręcić? I dlaczego tak mało mówi się o jednym z najciekawszych reżyserów ostatnich lat – Rolfie de Heerze? Ten Holender wychowany w Australii zaprezentował dwa lata temu w Cannes tę filmową perełkę o grupce Aborygenów wyruszających na zbiórkę gęsich jaj w czółnach z grubej kory drzewnej (zdjęcia cz/b). W trakcie tej wyprawy najstarszy opowiada najmłodszemu historię jednego z przodków, któremu porwano jedną z żon (zdjęcia w kolorze). Nuda? Nic bardziej mylnego. Nad całym filmem czuwa narrator – współczesny Aborygen, który gada, gada, komentuje, zanosi się śmiechem jak przy puszce piwa, a przy okazji naucza nas jak niewiele zmieniło się w naszych zachowaniach, mentalności od tysięcy lat. To jakby “Walka o ogień” Annauda (ta sama ważność detali) w wersji chill-out. Ożywczy powiew kina.
produkcja: Australia
gatunek: Przygodowy , Dramat historyczny
data premiery: 2006-03-19 (Świat)
reżyseria Peter Djigirr , Rolf De Heer scenariusz Rolf De Heer zdjęcia Ian Jones (więcej…) czas trwania: 90












