<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>

<channel>
	<title>Recenzje</title>
	<atom:link href="http://e-recenzje.info/feed" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://e-recenzje.info</link>
	<description>Just another WordPress weblog</description>
	<pubDate>Fri, 12 Jun 2009 13:47:49 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.7.1</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Terminator: Ocalenie / Terminator: Salvation (2009)</title>
		<link>http://e-recenzje.info/terminator-ocalenie-terminator-salvation-2009/ </link>
		<comments>http://e-recenzje.info/terminator-ocalenie-terminator-salvation-2009/ #comments</comments>
		<pubDate>Fri, 12 Jun 2009 13:47:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>melonick_adam</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Fantasy/SF]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://e-recenzje.info/?p=1031</guid>
		<description><![CDATA[<p>Seria filmów o cybernetycznych mordercach uznawana jest za kultową, choć jej legendę zbudowały głównie dwie pierwsze części cyklu. Myślę, że trudno znaleźć fana science-fiction i post-apokaliptycznych wizji świata przyszłości, który nie wyczekiwałby z niecierpliwością na kolejny epizod tej opowieści o&#8230;</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Seria filmów o cybernetycznych mordercach uznawana jest za kultową, choć jej legendę zbudowały głównie dwie pierwsze części cyklu. Myślę, że trudno znaleźć fana science-fiction i post-apokaliptycznych wizji świata przyszłości, który nie wyczekiwałby z niecierpliwością na kolejny epizod tej opowieści o wojnie z robotami.</p>
<p>Reżyserem kolejnej odsłony został twórca o pseudonimie artystycznym McG. Dał się on do tej pory poznać jako autor dwóch współczesnych filmów o Aniołkach Charli’ego oraz dość dobrze ocenianej „Męskiej gry”. Scenariusz filmu był wielokrotnie modyfikowany przez różnych scenarzystów, co tylko chyba mu zaszkodziło, o czym za chwilę.</p>
<p>Osnowę filmu stanowią dwa wątki, które z czasem splatają się w jedną opowieść. Pierwszy to dziejąca się w 2018 roku historia Johna Connora (Bale) i podjętej przez niego próby przechylenia losów wojny z robotami na korzyść ludzi. Drugi wątek to poszukiwanie swojego przeznaczenia przez osobnika znanego jako Marcus Wright (Worthington). Przed wybuchem wojny z robotami został on skazany na śmierć za morderstwo, a tuż przed egzekucją zgodził się na oddanie swoich narządów na badania naukowe. Ku własnemu zdziwieniu, w 2018 roku okazuje się, że nie został zgładzony, a przynajmniej w nie pełnym tego słowa znaczeniu. Szwankującą częścią fabuły należy nazwać przedstawienie wojny z maszynami. W poprzednich częściach filmu post-apokaliptyczny świat wydawał się o wiele bardziej przerażający. W tej odsłonie ludzie radzą sobie nadzwyczaj dobrze i mimo, że nękają ich roboty, to nie wydają się one mieć przytłaczającej przewagi. Przez to i inne niedociągnięcia film traci na wiarygodności, która była ważna w poprzednich częściach. Akcja filmu wydaję się nieco chaotyczna, odnosi się wrażenie, że reżyser chciał pokazać zbyt wiele w zbyt krótkim czasie.</p>
<p>Jeśli chodzi o aktorstwo, to trudno nie odnieść wrażenia, że Christianowi Bale’owi nie dano pokazać pełni swoich umiejętności, które miał okazję zaprezentować chociażby w dwóch ostatnich filmach z serii o Barmanie, czy w „Mechaniku”. W najnowszym Terminatorze zdaję się on artystycznie dusić, choć i tak swoją grą wyraźnie dystansuje pozostałe kreacje. Tym razem na choćby epizodyczny występ nie zgodził się aktualny gubernator Kalifornii - Arnold Schwarzenegger. Mimo to, na jego fanów czeka niespodzianka, której nie będę w tej chwili zdradzać. Warto również dodać, że z filmu, razem z postacią kreowaną przez Schwarzeneggera zniknął całkowicie humor, który dyskretnie wkradł się do drugiej i trzeciej części serii.</p>
<p>Efekty specjalne nie powalają na kolana, choć należy przyznać, że są wykonane przyzwoicie. Nie mamy do czynienia z przełomem jak przy drugiej części cyklu, ale efektownie wygląda chociażby przedstawienie cyborgów częściowo odartych ze swej ludzkiej tkanki.</p>
<p>Na ścieżce dźwiękowej pojawia się utwór „You could be mine” Guns N’ Roses, znany dobrze z drugiej części. Oprócz tego można jeszcze usłyszeć także Alice in Chains.</p>
<p>Wartym zauważenia jest fakt, że film zakwalifikowano do niższej kategorii ograniczeń wiekowych, przez co będą go mogli obejrzeć młodsi widzowie.</p>
<p>Podsumowując, kolejna odsłona serii Terminator rozczarowuje, nawet bardziej niż część trzecia. Pozostaje liczyć na to, że kolejne części okażą się godnymi następcami filmów w reżyserii Jamesa Camerona. Z pewnością przekonam się o tym osobiście.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://e-recenzje.info/terminator-ocalenie-terminator-salvation-2009/ /feed</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Monachium / Munich (2005)</title>
		<link>http://e-recenzje.info/monachium-munich-2005/ </link>
		<comments>http://e-recenzje.info/monachium-munich-2005/ #comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Jun 2009 18:48:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>melonick_adam</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Dramat]]></category>

		<category><![CDATA[Sensacyjny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://e-recenzje.info/?p=1028</guid>
		<description><![CDATA[<p>5 września 1972 roku, podczas igrzysk w Monachium, ośmiu członków palestyńskiej organizacji „Czarny Wrzesień” wdarło się na teren wioski olimpijskiej celem wzięcia jako zakładników członków izraelskiej drużyny sportowej. Na miejscu w wyniku szamotaniny zginęło dwóch Izraelczyków, pozostałych dziewięciu członków drużyny&#8230;</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>5 września 1972 roku, podczas igrzysk w Monachium, ośmiu członków palestyńskiej organizacji „Czarny Wrzesień” wdarło się na teren wioski olimpijskiej celem wzięcia jako zakładników członków izraelskiej drużyny sportowej. Na miejscu w wyniku szamotaniny zginęło dwóch Izraelczyków, pozostałych dziewięciu członków drużyny stało się zakładnikami terrorystów, którzy zażądali uwolnienia prawie 250 palestyńskich więźniów. Bardzo szybko wydarzenia w Monachium trafiły na ekrany telewizorów ludzi całego świata, którzy mogli na żywo śledzić dramatyczny przebieg wydarzeń. Po długich negocjacjach terroryści zgodzili się uwolnienie zakładników w zamian za podstawienie samolotu, którym mieli uciec do Egiptu. Na docelowym lotnisku została jednak podjęta przez niemieckich snajperów i policjantów nieudolna akcja odbicia zakładników, zakończona masakrą, w której zginęli wszyscy zakładnicy oraz większość terrorystów. Incydent ten zwrócił uwagę całego świata na konflikt na Bliskim Wschodzie, przez niektórych jest także uznawany za początek światowego terroryzmu.</p>
<p>Film Stevena Spielberga opowiada o izraelskiej zemście na organizatorach porwania. Kilku wyszkolonych przez Mossad agentów w ciągu następnych miesięcy wyśledziło oraz dokonało egzekucji na różnych ludziach, podejrzanych o powiązania z wrześniową masakrą.</p>
<p>Jeszcze zanim obraz trafił na ekrany kin, budził wiele kontrowersji zarówno ze strony Izraelczyków, jak i Palestyńczyków, przy czym obie strony krytyki zarzucały mu stronniczość, tudzież niezgodne z prawdą przedstawianie wydarzeń. Osobiście wydaje mi się, że udało się Spielbergowi stworzyć dzieło nie stające wyraźnie po żadnej ze stron tego krwawego i bezsensownego konfliktu, co tylko udowadnia wielkość tego autora oraz celność jego obserwacji współczesnego świata.</p>
<p>Głównym tematem filmu wydaje się wzajemne nakręcanie spirali nienawiści i przemocy między Izraelczykami i Palestyńczykami. Kontratak izraelskich agentów prowadzi do kolejnych terrorystycznych zamachów na różnych Izraelczyków na całym świecie. Konflikt ulega zaognieniu, które nie zmalało do dzisiaj, gdy mijają już 34 lata od tragedii w Niemczech. Spielberg podejmując tutaj rolę moralizatora, zdaje się odnosić przedstawioną historię do śledzonej przez nas na co dzień amerykańskiej wojny z terroryzmem, która wkroczyła w fazę kontrataku po zamachu na dwie wieże WTC 11 września 2001 roku. Końcowe ujęcia filmu to wyraźna aluzja do amerykańskiej krucjaty, prowadzącej tylko do eskalacji konfliktu, już nie tylko państwowego, lecz wręcz kulturowego, konfliktu, który powinien nas obchodzić, w związku z zaangażowaniem w niego naszego kraju.</p>
<p>Kolejnym ważnym tematem jest relatywizm moralny i polityczny świata międzynarodowych agentów służb specjalnych oraz stojących ponad układami apolitycznych informatorów, o bliżej nieokreślonych (poza finansowymi) motywach działania. Uzyskanie informacji o miejscu pobytu  poszukiwanej osoby jest uzależnione tylko od kwoty pieniędzy jaką zainteresowana osoba jest w stanie zapłacić. Ciekawie ukazane jest to, jak wykonujący misję agent bardzo szybko może z myśliwego zmienić się w zwierzynę, w wyniku zmiany układów politycznych, lub gdy ktoś po prostu zapłaci więcej bezstronnemu informatorowi.</p>
<p>Główni bohaterowie filmu dość szybko tracą pewność co do udziału w organizacji porwania niektórych ludzi, będących ich celami. Często też stają w obliczu niemożliwości uniknięcia śmierci osób niewinnych, lub niebezpośrednio zamieszanych w sprawę.</p>
<p>Obraz reżysera „Listy Schindlera” cechuje drastyczność ukazywanych scen, szczególnie tych w retrospekcjach wydarzeń monachijskich.   W materiał filmowy wplecione są archiwalne zdjęcia prezentowane podczas porwania na ekranach telewizorów całego świata. Stricte już filmowe zdjęcia cechują się tym, że nakręcone zostały w zdecydowanej większości za pomocą dynamicznie poruszającej się kamery (tzw. ujęcia „z ręki”).</p>
<p>Pewien niedosyt po seansie może wzbudzać zatracenie wiarygodności w kilku scenach, chociażby, gdy główny bohater (Eric Bana) bez żadnego sprzeciwu podejmuje się tajnego i niebezpiecznego zadania, mając na uwadze fakt, że jego żona jest w zaawansowanej ciąży. Po niej samej także można by się spodziewać szerszej gamy emocji w obliczu tajemniczego wyjazdu męża. Podobnie jest w początkowych scenach egzekucji współorganizatorów porwania, gdzie izraelscy agenci, jak dobrze o tym wiemy z filmu – nie przeszkoleni w podobnych akcjach, praktyczne bez żadnych emocji, z zimną krwią zabijają przynajmniej pozornie bezbronne ofiary. Te drobne rysy na całości filmowej kompozycji nie wydają się z pewnością być wynikiem słabego aktorstwa, które pozostaje na przyzwoitym poziomie, unikając pretensjonalności, mogącej odciągać uwagę od jakże ważnego dla współczesności przewodniego tematu filmu.</p>
<p>Poza tym trudno coś więcej zarzucić obrazowi Spielberga, wydaje się on być pełnym głębokiej refleksji spojrzeniem na konflikt izraelsko-palestyński oraz inne konflikty współczesnego świata, które ciągle bezmyślnie zaogniane (chociażby takimi incydentami jak publikacje karykatur Mahometa w duńskich i innych europejskich, także polskich gazetach) bardzo łatwo mogą się przerodzić w światową wojnę między bardzo różniącymi się kulturami.</p>
<p>Wartą odnotowania jest z pewnością muzyka Johna Williamsa, jednego z najbardziej znanych kompozytorów filmowych, wielokrotnie już współpracującego ze Spielbergiem. Wyraźnie nasycona bliskowschodnimi motywami, oszczędnie podkreśla ważne sceny filmu, pozostaje jednak bezstronna i podobnie jak aktorstwo, pozbawiona pretensjonalności.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://e-recenzje.info/monachium-munich-2005/ /feed</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Wierny ogrodnik / Constant gardener (2005)</title>
		<link>http://e-recenzje.info/wierny-ogrodnik-constant-gardener-2005/ </link>
		<comments>http://e-recenzje.info/wierny-ogrodnik-constant-gardener-2005/ #comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Jun 2009 18:44:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>melonick_adam</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Dramat]]></category>

		<category><![CDATA[Kryminalny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://e-recenzje.info/?p=1025</guid>
		<description><![CDATA[<p>Najnowszy film Fernando Meirellesa wpisuje się w licznie ostatnio reprezentowany nurt filmów zaangażowanych politycznie. Niekończąca się wojna z terroryzmem w Iraku i Afganistanie, tragiczna sytuacja w Afryce, gdzie międzynarodowe organizacje nie potrafią uratować ginących od głodu i chorób ludzi, to&#8230;</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Najnowszy film Fernando Meirellesa wpisuje się w licznie ostatnio reprezentowany nurt filmów zaangażowanych politycznie. Niekończąca się wojna z terroryzmem w Iraku i Afganistanie, tragiczna sytuacja w Afryce, gdzie międzynarodowe organizacje nie potrafią uratować ginących od głodu i chorób ludzi, to problemy niesamowicie ważne. To, że są tak często podejmowane ostatnimi czasy może świadczyć o „moralnym kacu” zachodniej cywilizacji, która zaczyna dostrzegać własne błędy w stosunkach z innymi kulturami. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że będziemy umieli wyciągnąć z nich odpowiednie wnioski.</p>
<p>Bohaterami filmu są angielski dyplomata niskiego szczebla - Justin Quayle (Ralph Fiennes) oraz jego żona – Tessa (Rachel Weisz – laureatka tegorocznego Oskara za rolę drugoplanową), kobieta gorąco zaangażowana w charytatywną pomoc dla krajów Afryki, w tajemnicy starająca się doprowadzić do ujawnienia procederu nielegalnego testowania przez wielkie korporacje nowych generacji leków na mieszkańcach Kenii. Tessa swoim dochodzeniem zwraca uwagę osób czerpiących zyski z takiego działania. Postanawiają oni pozbawić życia osobę szkodzącą ich interesom, co też z zimną krwią czynią, upozorowując morderstwo na działanie w afekcie murzyńskiego lekarza, z którym współpracowała Tessa. Gdy Justin dowiaduje się o śmierci żony, którą niezasłużenie podejrzewał o zdradę, początkowo pogrąża się w marazmie. Jednak gdy krok po kroku dowiaduje się o tajnym działaniu żony, pragnie odkupić grzech braku zaufania wobec niej i postanawia dokończyć jej dzieło zdając sobie sprawę z tego, że może odwagę przypłacić swoim własnym życiem.</p>
<p>W swoim filmie Fernando Meirelles ucieka się po raz kolejny do zabiegu niechronologicznego przedstawiania wielowątkowych wydarzeń, podobnie jak to miało miejsce w przypadku obsypanego nagrodami „Miasta Boga”. Tym razem obrazy związane z prywatnym dochodzeniem Justina przeplatają się z retrospekcjami narodzin oraz rozkwitu jego miłości do Tessy, którą niespodziewanie utracił. Warto tutaj zauważyć, że choć większość zdarzeń poznajemy z perspektywy Justina, w retrospekcjach dochodzi do głosu także narrator wszechwiedzący, który w kolejnych scenach odsłania nam sekretne działania Tessy.</p>
<p>Trzymający w niepewności i pełen niespodziewanych zwrotów akcji scenariusz został oparty na powieści jednego z najbardziej popularnych pisarzy prozy szpiegowskiej, używającego pseudonimu literackiego John le Carré. Jego książki były materiałem do scenariuszy takich filmów jak „Wydział Rosja” czy „Krawiec z Panamy”. Wieloletnia praca dla brytyjskiego wywiadu w Niemczech Zachodnich umożliwiła mu dogłębne poznanie światka szpiegowskiego, co procentuje w jego książkach szczegółowo opisujących to środowisko. Adaptacji powieści na potrzeby filmu dokonał Jeffrey Caine (nominacja do Oskara), autor scenariusza do „Goldeneye” - jednej z części serii szpiegowskich filmów o Jamesie Bondzie.</p>
<p>Opisując film, warto wspomnieć o dynamicznym montażu Claire Simpson (również nominowanej do Oskara), która perfekcyjnie zrealizowała autorską wizję reżysera. W większości przypadków zastosowano krótkie ujęcia, szczególnie w dalszej części filmu, gdzie takiej ich długości wymagają liczne sceny pościgów i starć bohatera z jego prześladowcami. Jeśli chodzi o pracę operatorską, to podobnie jak w przypadku „Miasta Boga”, zdecydowaną większość scen zrealizowano za pomocą niejednostajnie poruszającej się kamery (tzw. ujęcia z ręki), przy czym zdaje się ona być nie tyle bezpośrednim świadkiem wydarzeń, co raczej dyskretnym ich obserwatorem.</p>
<p>Zdjęciami do filmu Meirellesa zajmował się jego współpracownik z „Miasta Boga” - César Charlone. Szczególnie atrakcyjnie prezentują się te zrealizowane w Afryce, wiernie oddające piękno dzikiej natury “czarnego kontynentu” oraz feerie kolorów, jakimi urzekają stroje i ozdoby mieszkańców Kenii.</p>
<p>Jedną z największych zalet filmu jest piękna muzyka z wieloma elementami rodem z kultury krajów afrykańskich. Jej autorem jest Alberto Iglesias, nadworny, można by rzec, kompozytor Pedro Almodovara. Wartość oprawy dźwiękowej doceniła między innymi Akademia Filmowa, przyznając jej nominację do Oskara, którego jednak filmowi w tej kategorii nie przyznano.</p>
<p>Podsumowując – nowy film Fernando Meirellesa to nie unikający ważnych politycznie i społecznie kwestii thriller polityczny ocierający się o kategorię dramatu. Mieszanka aktualnego tematu, trzymającej w napięciu akcji, wyśmienitego aktorstwa, wzruszającej muzyki oraz oryginalnej formy narracji daje przepis na wciągający film, o którym szybko zapomnieć nie sposób.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://e-recenzje.info/wierny-ogrodnik-constant-gardener-2005/ /feed</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Wszystko gra / Matchpoint (2005)</title>
		<link>http://e-recenzje.info/wszystko-gra-matchpoint-2005/ </link>
		<comments>http://e-recenzje.info/wszystko-gra-matchpoint-2005/ #comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Jun 2009 18:37:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>melonick_adam</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Dramat obyczajowy]]></category>

		<category><![CDATA[Psychologiczny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://e-recenzje.info/?p=1022</guid>
		<description><![CDATA[<p>Czego jak czego, ale płodności artystycznej Woody&#8217;emu Allenowi mogłoby pozazdrościć wielu innych twórców filmowych. Jeśli chodzi o wartość kolejnych jego filmów, to można powiedzieć, że arcydzieła przeplatają się z obrazami, jeśli nie kiepskimi to przynajmniej będącymi poniżej wysokiej średniej, którą&#8230;</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Czego jak czego, ale płodności artystycznej Woody&#8217;emu Allenowi mogłoby pozazdrościć wielu innych twórców filmowych. Jeśli chodzi o wartość kolejnych jego filmów, to można powiedzieć, że arcydzieła przeplatają się z obrazami, jeśli nie kiepskimi to przynajmniej będącymi poniżej wysokiej średniej, którą wypracował ten twórca na przestrzeni czterdziestu lat swojej pracy. Jednego możemy być jednak niemal pewni – co roku mamy okazję obcować z nowym filmowym daniem, które serwuje nam Allen.</p>
<p>W ostatnich dziełach filigranowego nowojorczyka widać wyraźną tendencję do wycofywania się z gry pierwszoplanowych postaci i pozostawianie pola do popisu młodszemu pokoleniu  aktorów. Nie inaczej sprawy wyglądają w najnowszym filmie, gdzie Allena nie zobaczymy nawet w epizodycznej roli, za to w głównych rolach zobaczymy Scarlett Johansson oraz Jonathana Rhys&#8217;a-Meyersa. Co charakterystyczne, reżyser zrezygnował także z umiejscowienia akcji filmu w jego ukochanym Nowym Jorku, przenosząc wydarzenia do Londynu, w ukazywaniu którego można się jednak dopatrzeć nieco podobnej fascynacji.</p>
<p>Głównym bohaterem filmu jest Chris, wywodzący się z ubogiej irlandzkiej rodziny zdolny tenisista, który rezygnuje z międzynarodowej kariery na rzecz prowadzenia szkółki dla bogatych londyńczyków. Udzielając swoich nauk, Chris zaprzyjaźnia się z rodziną bardzo bogatego właściciela dużej firmy. Gdy zakochuje się w nim Chloe - córka arystokraty, na początku zdaje się szczerze odwzajemniać jej uczucia, jednak, gdy poznaje narzeczoną przyszłego szwagra – amerykankę Nolę, nawiązuje z nią namiętny romans, nie bacząc na to, jakie może mieć skutki jego odkrycie przez rodzinę Chloe.</p>
<p>Film ukazuje skomplikowane relacje pomiędzy Chrisem, a dwoma kobietami, z których jedna wraz ze swoja miłością może zapewnić mu luksus i stabilizację, druga natomiast daje spełnienie namiętności młodzieńca. Rozdarty pomiędzy rozumem a uczuciem Chris nie mogąc wybrać jednej z kobiet wplątuje się w sytuacje, w których musi się uciekać do coraz bardzie wyrafinowanych kłamstw aby zataić swój romans. Innym tematem dzieła Allena jest kwestia szczęścia i tego, jak czasem jego odrobina może zdecydować o całym życiu człowieka, czasem nieświadomego swojego farta.</p>
<p>Obraz wyraźnie dzieli się na dwie części, z których każda w mniej lub bardziej bezpośredni sposób nawiązuje do “Zbrodni i kary” Dostojewskiego. Różnią się one względem siebie wyraźnie klimatem opowiadania, przy czym w drugiej części do głosu dochodzi charakterystyczny dla Allena czarny humor.</p>
<p>W kwestii kunsztu aktorskiego należy przede wszystkim pochwalić Scarlet Johansson,  której rola nasycona jest sporą dozą życiowej autoironii. Także Jonathan Rhys-Meyers gra wyśmienicie, pokazując z jednej strony pewnego siebie mężczyznę, z drugiej rozdartego wewnętrznie młodzieńca, który nie potrafi poradzić sobie w sytuacji, w którą się wplątał..</p>
<p>Ścieżkę dżwiękową filmu stanowią znane kompozycje operowe pochodzące min. z “Williama Tell&#8217;a” oraz adaptacji dzieł Szekspira.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://e-recenzje.info/wszystko-gra-matchpoint-2005/ /feed</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Infiltracja / The departed (2006)</title>
		<link>http://e-recenzje.info/infiltracja-the-departed-2006/ </link>
		<comments>http://e-recenzje.info/infiltracja-the-departed-2006/ #comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Jun 2009 18:29:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>melonick_adam</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Kryminalny]]></category>

		<category><![CDATA[Sensacyjny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://e-recenzje.info/?p=1020</guid>
		<description><![CDATA[<p>Każdy nowy film Martina Scoresese to wielkie wydarzenie w filmowym świecie. Choć ostatnimi czasy ciężko mu było ponownie wznieść na wyżyny swoich możliwości, to nawet takimi tytułami jak “Aviator” czy “Gangi Nowego Jorku” nie schodził poniżej przyzwoitego poziomu sztuki filmowej.&#8230;</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Każdy nowy film Martina Scoresese to wielkie wydarzenie w filmowym świecie. Choć ostatnimi czasy ciężko mu było ponownie wznieść na wyżyny swoich możliwości, to nawet takimi tytułami jak “Aviator” czy “Gangi Nowego Jorku” nie schodził poniżej przyzwoitego poziomu sztuki filmowej. Ja natomiast, niczym zapalony wulkanolog wyczekujący przebudzenia uśpionej Etny, czekałem na erupcję w postaci obrazu godnego porównania z wcześniejszymi arcydziełami reżysera, takim jak “Kasyno”, “Chłopcy z ferajny” czy “Wściekły byk”. Co tu dużo mówić, doczekałem się tego, na co czekałem, bo na taki film jak “Infiltracja” warto było czekać.<br />
Na wstępie warto wspomnieć, że film to amerykański remake docenionej na świecie produkcji rodem z Hongkongu pod tytułem “Infernal Affair: Piekielna gra”. Akcja filmu została przeniesiona do amerykańskiego Bostonu, w którym irlandzki gang zastąpił triadę Hongkongu.</p>
<p>Głównymi postaciami filmu są dwaj policjanci, Billy (di Caprio – stający się chyba następcą Roberta de Niro w roli ulubionego aktora reżysera) oraz Colin (Matt Damon). Obaj są wyróżniającymi się kandydatami do służb specjalnych zwalczających przestępczość zorganizowaną, jednak każdy z nich chce do nich trafić w innym celu. Billy pragnie za wszelką cenę zapomnieć o kryminalnej przeszłości swojej rodziny, Colin został zwerbowany przez szefa gangu – Franka (Jack Nicholson) po to, aby przeniknął w struktury policji utrudniając jej działanie. Dla Billy-ego, w którego szczytne intencje nie chcą uwierzyć szefowie bostońskiej policji - Queenan (Martin Sheen) oraz Dignam (Mark Wahlberg), jedyną drogą zdobycia ich zaufania jest podjęcie się zadania infiltracji struktur gangu, którym dowodzi Frank. Zarówno Billy, jak i Colin, nie wiedzą o podwójnym życiu drugiego, jednak gdy wkrótce i policjanci, i gangsterzy dowiadują się, że mają w swych szeregach zdrajców, zaczyna się pasjonujący wyścig o to, kto kogo pierwszy zdemaskuje i zlikwiduje. Co gorsza, obaj mężczyźni zakochują się w tej samej kobiecie.</p>
<p>Chyba trudno sobie wyobrazić lepszą plejadę gwiazd zgromadzonych w jednym filmie niż ta, którą udało się skompletować Martinowi Scorsese. Na ekranie przewijają się wybitni przedstawiciele trzech aktorskich generacji historii kina, jej nestorzy (Nicholson i Sheen), zasłużeni “średniolatkowie” (Baldwin) oraz młode gwiazdy (di Caprio, Damon, Wahlberg). Co warte podkreślenia, wszyscy grają wyśmienicie, Nicholson przywodzi na myśl Marlona Brando z “Ojca chrzestnego”, di Caprio przekonująco odgrywa rolę prowadzącego podwójne życie człowieka coraz głębiej popadającego w depresję. Wahlberg (kto jeszcze pamięta go jako rapera Marky Marka z MTV?) rewelacyjnie odgrywa irytującego i nerwowego gliniarza, którego nie da się od początku filmu nie znienawidzić. Taka obsada to iście wybuchowa mieszanka, jednak odpowiednio pokierowania przez jednego z najwybitniejszych współczesnych reżyserów może spowodować tylko wybuchy zachwytu.</p>
<p>Scenariusz filmu dzieła Williama Monahana to prawdziwy majstersztyk. Wypełniony jest niespodziewanymi zwrotami akcji, posiada zaskakujące zakończenie oraz dialogi, z których wiele być może stanie się w przyszłości kultowymi.</p>
<p>Ścieżka dźwiękowa to mieszanka klasyki rocka (The Rolling Stones oraz Pink Floyd – nietypowa wersja rewelacyjnego “Comfortably numb”) oraz muzyki o irlandzkich korzeniach. Odpowiednio dobrana, stanowi właściwe tło dla wspaniałych popisów aktorskich i wciągającej akcji filmu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://e-recenzje.info/infiltracja-the-departed-2006/ /feed</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Układ idealny / Prête-moi ta main (2006)</title>
		<link>http://e-recenzje.info/uklad-idealny-prete-moi-ta-main-2006/ </link>
		<comments>http://e-recenzje.info/uklad-idealny-prete-moi-ta-main-2006/ #comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Jun 2009 18:18:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>melonick_adam</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Komedia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://e-recenzje.info/?p=1016</guid>
		<description><![CDATA[<p>Francuska sztuka filmowa ostatnimi czasy z pewnościa nie przeżywa rozkwitu. Większośc filmów, które niedawno wchodziły na ekrany kin, może poza „Ukrytymi” i „Czasem, który pozostał” zdawało się być nieco na siłę kreowanymi na wielkie hity filmowymi miernotami. Co z tego,&#8230;</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Francuska sztuka filmowa ostatnimi czasy z pewnościa nie przeżywa rozkwitu. Większośc filmów, które niedawno wchodziły na ekrany kin, może poza „Ukrytymi” i „Czasem, który pozostał” zdawało się być nieco na siłę kreowanymi na wielkie hity filmowymi miernotami. Co z tego, że we Francji widziały je miliony widzów – u nas produkcje typu „Dlaczego nie?” czy „Tylko mnie kochaj” też zdobywają serca milionów widzów. Czy to oznacza, że są to dobre filmy?. Chyba niekoniecznie. Mało prawdopodobny jest również sukces takich filmów poza granicami naszego kraju, gdzie z pewnością zakwalifikowałyby się do grona marnych produkcji C kategorii, których co roku mnoży się na pęczki.</p>
<p>Przyznam, że przed seansem „Układu idealnego” miałem spore obawy związane ze wspomnianymi wyżej spostrzeżeniami, jednak zostały one szybko rozwiane, sprawiając, że skupiłem się na akcji filmu pozwalając swojej przeponie na, znowuż nie tak częste na co dzień, ćwiczenia ruchowe.</p>
<p>Główny bohater – Luis (Chabat, znany z „Asterix i Obelix – misja Kleopatra”) to czterdziestoletni kawaler, któremu samotne i pozbawione jakichkolwiek zobowiązań życie w pełni odpowiada. Nie zamierza on bynajmniej z tej małej stabilizacji rezygnować tylko aby wejść w związek z jakąś kobietą. Inne zdanie na ten temat mają niańczące go od urodzenia siostry i matka. Zmęczone ciągłym wychowywaniem dorosłego mężczyzny o usposobieniu dziecka, podejmują solidarnie decyzje o tym, że zrobią wszystko aby go zeswatać z jakąś miłą damą, która przejmie na siebie całe brzemię doglądania Luisa. Gdy on sam poznaje się na zamiarach swoich bliskich, postanawia wyprowadzić ich w pole ich własną bronią i za pieniądze namawia siostrę przyjaciela (Gainsbourg – znana z „Jak we śnie”) aby jakiś czas udawała jego dziewczynę a następnie podstępnie przekonała całą rodzina, że ślub z kobietą, to niekoniecznie najlepsze życiowe wyjście dla Luisa.</p>
<p>Film to pełna sytuacyjnego humoru komedia, ktora przywodzi na myśl przede wszystkim angielskie komedie romantyczne takie jak chociażby „Cztery wesela i pogrzeb” czy „To właśnie miłość”. Humor jest tu nieco bardziej wyszukany niż w mieniących się podobnym mianem amerykańskich, czy wzorujących się na nich polskich komediach. Zachwyca również dbałość o przedstawianie trudnych do uchwycenia oczywistych, ale jakże zachwycających detali życia codziennego. Kto widział „Amelię”, ten wie czego może się spodziewać.</p>
<p>Scenariusz zbytnio nie zaskakuje, ale sprawia, że widz się nie nudzi i choć domyśla się często co za chwilę się stanie, to oczekuje tego z ciekawością a nie znudzeniem.</p>
<p>Muzyka specjalnie nie zapada w ucho, ale z drugiej strony nie przeszkadza swoją nachalnością. Nie byłbym prawdziwym fanem zespołu The Cure, gdybym nie wspomniał o tym, że jego muzyka występuje w tym filmie w drobnym acz zabawnym epizodzie, w którym bardzo dowcipnie przedstawiona jest fascynacja bohatera tą grupą, która co ważne jest niezwykle popularna w całej Francji.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://e-recenzje.info/uklad-idealny-prete-moi-ta-main-2006/ /feed</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Scoop - gorący temat / Scoop (2006)</title>
		<link>http://e-recenzje.info/scoop-goracy-temat-scoop/ </link>
		<comments>http://e-recenzje.info/scoop-goracy-temat-scoop/ #comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Jun 2009 18:11:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>melonick_adam</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Komedia]]></category>

		<category><![CDATA[Kryminalny]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://e-recenzje.info/?p=1013</guid>
		<description><![CDATA[<p>Kolejny film Woody’ego Allen’a to dla wielu fanów dziesiątej muzy obowiązkowa wizyta w kinie. Choć jego filmy może nie są takim zjawiskiem jak kolejne dzieła Milosa Formana czy Romana Polańskiego, ale z każdym z nich dostajemy dokładnie to, do czego&#8230;</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kolejny film Woody’ego Allen’a to dla wielu fanów dziesiątej muzy obowiązkowa wizyta w kinie. Choć jego filmy może nie są takim zjawiskiem jak kolejne dzieła Milosa Formana czy Romana Polańskiego, ale z każdym z nich dostajemy dokładnie to, do czego przyzwyczaił nas nowojorski reżyser przez lata swojej pracy. Spodziewamy się specyficznego poczucia humoru, pseudo-filozoficznych monologów, sentymentalnej fascynacji muzyką poważną i dawnymi czasami twarzy aktorek z pierwszych stron gazet oraz charakterystycznej czcionki napisów początkowych i końcowych. Wszystko to dostajemy niemal w każdym kolejnym filmie. Przewidywalność nie jest tu wadą, przeciwnie. zachęca do pójścia do kina ciągle liczną i wierną publiczność dzieł filuternego reżysera.</p>
<p>Scoop to w języku angielskim sensacyjna wiadomość, do której dziennikarz dociera przed swoją konkurencją wkupiając się w łaski wydawcy, najczęściej bardzo popularnego tabloidu. Na trop sensacyjnego zabójstwa trafia Sondra (Johansson). Podczas pokazu sztuk magicznych Wielkiego Splendini’ego (Allen) widzi ducha zmarłego dziennikarza, który badał sprawę Tarotowego Zabójcy. Duch namawia Sondrę, aby dokończyła jego dochodzenie i dotarła do dowodów na to, że jedną ze zbrodni mordercy popełnił znany arystokrata – Lyman (Jackman). Młoda dziennikarka z pomocą magika postanawia zaangażować się w fałszywą znajomość z bogatym młodzieńcem, tylko po to, aby dowody jego zbrodni ujrzały światło dzienne. Początkowo pewna winy arystokraty dziewczyna, stopniowo zaczyna obalać własne teorię i zakochiwać się w Lyman’ie. W słuszność dochodzenia dla odmiany zaczyna wierzyć magik, wcześniej sceptycznie nastawiony do całego śledztwa. Gdy policji udaje się schwytać zabójcę wszystko wydaje się jasne a domniemania tych dwojga nieuzasadnione, jednak kryminalna zagadka zostanie rozwiązana dopiero w finale filmu.</p>
<p>Kolejny raz po „Klątwie skorpiona” i „Wszystko gra” Woody Allen wykorzystuje historię kryminalną jako kanwę swojego filmu. Choć daleko jej do nieprzewidywalności takich filmów jak „Sokół maltański” czy „Chinatown”, to milcząco godzimy się na tę umowność konwencji, która jest tylko tłem dla dialogów, które zawsze stanowiły o prawdziwej wartości komedii Allena.</p>
<p>Miło jest zobaczyć powrót Allena jako odtwórcy jednej z głównych ról w swoim filmie. Po ostatnich jego filmach można było wysnuć wniosek, że udał się na wiecznie odkładaną w czasie aktorską emeryturę, jednak powrócił i to w typowej jak dla niego roli. Jako stetryczały neurotyk niezmiennie otoczony przez kobiety, w których role wcielają się najpiękniejsze kobiety (w tym przypadku po raz drugi Scarlett Johansson) wygląda coraz bardziej groteskowo, ale groteska to w końcu jedna z najbardziej rozpoznawalnych cech jego filmów, więc godzimy się na nią oglądając każdy kolejny obraz.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://e-recenzje.info/scoop-goracy-temat-scoop/ /feed</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Malowany welon / Painted weil (2006)</title>
		<link>http://e-recenzje.info/malowany-welon-painted-weil-2006/ </link>
		<comments>http://e-recenzje.info/malowany-welon-painted-weil-2006/ #comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Jun 2009 18:05:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>melonick_adam</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Dramat]]></category>

		<category><![CDATA[Kostiumowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://e-recenzje.info/?p=1011</guid>
		<description><![CDATA[<p>Według mnie Edward Norton to jeden z najlepszych – jeśli nie najlepszy – współczesny aktor młodego pokolenia. W jego filmografii można znaleźć ta­kie docenione przez krytyków tytuły jak: „Więzień nienawiści”, „25 godzina” czy „Podziemny krąg”. Osobiście uważam go za swoistego&#8230;</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Według mnie Edward Norton to jeden z najlepszych – jeśli nie najlepszy – współczesny aktor młodego pokolenia. W jego filmografii można znaleźć ta­kie docenione przez krytyków tytuły jak: „Więzień nienawiści”, „25 godzina” czy „Podziemny krąg”. Osobiście uważam go za swoistego następcę genialnego akto­ra, jakim jest Robert de Niro (mieli okazje razem spotkać się na planie „Rozgrywki”). Nortona cechuje głębokie za­angażowanie w odtwarzane role – nawet, gdy w swej grze nie może wykorzystać podstawowego atrybutu aktora, czyli twarzy („Królestwo niebieskie”). Jako jeden z niewielu gwiazdorów bacznie strzeże dostępu do swojego prywatnego życia. Tłumaczy to tym, że im mniej widzowie jego filmów znają faktów dotyczących jego prywatności, tym łatwiej mu jest zainteresować ich postaciami, których losy odtwarza.</p>
<p>W pewną konsternację wprawił mnie poprzedni film Nortona – „Iluzjonista”. Zagrał w nim przyzwoicie, jednak sce­nariusz i prowadzenie nie pozwoliły mu rozwinąć skrzydeł i zaprezentować pełni aktorskich umiejętności. Przez to rola ta nie zachwyca na tle wcześniejszych kreacji.</p>
<p>Z pewnym niepokojem podchodziłem do najnowszego filmu z Nortonem w roli głównej, szczególnie, że media klasyfikowały go jako historię miłosną (do tej pory tylko „Zakazany owoc” – autorski film aktora – mógł pretendo­wać do grona filmów tej kategorii). Z tymi obawami zasiadłem w kinowym fotelu i&#8230; dałem się ponieść ponad dwu­godzinnej historii umiejscowionej w latach dwudziestych XX wieku, w czasie chińskiego przewrotu wolnościowego oraz epidemii cholery. Trudno tutaj mówić o wartkiej akcji, ale inne walory przykuwają uwagę do ekranu, zapewnia­jąc przeżycie „małego filmowego katharsis”, które w końcu jest celem dzieł X muzy.</p>
<p>„Malowany welon” to remake dzieła Ryszarda Bolesławskiego – emigranta polskiego pochodzenia, który w 1934 roku nakręcił na podstawie powieści Williama Somerseta Maughama „Malowaną zasłonę” z ówczesną gwiazdą pierwszej kategorii – Gretą Garbo. We współczesnej wersji w główną żeńską rolę wcieliła się Naomi Watts, znana z genialnych kreacji m.in. w „21 gramów” oraz „Mulholland drive”. Pierwotnie do tej roli przewidziana była Nicole Kidman, ale dzięki rekomendacji samego Nortona postanowiono ostatecznie zaproponować rolę gwieździe współczesnej wersji „King Konga” – posągowej blondynce, która w strojach z początku XX wieku prezentuje się rewelacyjnie.</p>
<p>Postać grana przez Nortona czyli Walter Fane to renomowany lekarz, który podążając za swoim powołaniem wyrusza w podróż do Szangha­ju, będącego w tamtych czasach pod panowaniem brytyjskim. Przed wyjazdem poznaje piękną córkę z arystokratycznej rodziny – Kitty (Watts), która mając dosyć ciągłego manipulowania nią przez rodzi­ców postanawia się od nich uniezależnić poprzez pospieszne poślu­bienie nieśmiałego lekarza. Razem wyruszają do Chin, gdzie wkrót­ce wychodzi na jaw jednostronność uczucia łączącego tych dwoje. Znudzona mężem Kitty wdaje się w romans z angielskim konsulem granym przez Lieva Schreibera (m.in. seria horrorów „Krzyk”). Gdy małżonek domyśla się zdrady, postanawia postawić niewiernej żonie ultimatum: albo wyjedzie z nim do odległej od dużego miasta prowincji będącej ogniskiem epidemii cholery, albo narazi siebie i kochanka na poważny skandal towarzyski. Początkowo zbuntowana kobieta odczuwa ulgę licząc na względy konsula, jednak, gdy wychodzi na jaw powierzchowność jego uczuć, niechętnie zgadza się towarzyszyć mę­żowi w dalekiej i ryzykownej podróży. W tym momencie zaczyna się powolna ewolucja głównych bohaterów, któ­rych wspólny wyjazd nauczy wielu rzeczy o nich samych jak i potrzebach innych ludzi. Warto się przekonać, czy wykorzystają okazję, aby wśród śmierci panoszącej się na malowniczej chińskiej prowincji odnaleźć na nowo praw­dziwe uczucie, wybaczyć sobie oraz zrozumieć lepiej drugą osobę.</p>
<p>Podczas projekcji filmu nie sposób nie zachwycić się urzekającymi zdjęciami ukazującymi piękno i dzikość „Kraju Środka”. Trafnym uzupełnieniem obrazu jest świetna muzyka, nagrodzona m.in. złotym Globem w Stanach Zjed­noczonych.</p>
<p>Z ciekawostek warto wspomnieć o tym, że biorąca udział w produkcji strona chińska zażądała okroje­nia scen ukazujących początki chińskiego buntu przeciwko angielskim kolonistom oraz epidemii cholery, ukazanej z dużą dozą realizmu. Ostatecznie podczas końcowego montażu zrezygnowano z ponad pół minuty materiału filmo­wego zawierającego najbardziej drastyczne obrazy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://e-recenzje.info/malowany-welon-painted-weil-2006/ /feed</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Mroczny rycerz / Dark knight (2008)</title>
		<link>http://e-recenzje.info/mroczny-rycerz-dark-knight-2008/ </link>
		<comments>http://e-recenzje.info/mroczny-rycerz-dark-knight-2008/ #comments</comments>
		<pubDate>Mon, 08 Jun 2009 18:02:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>melonick_adam</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Akcja]]></category>

		<category><![CDATA[Dramat]]></category>

		<category><![CDATA[Fantasy/SF]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://e-recenzje.info/?p=1006</guid>
		<description><![CDATA[<p>„Mroczny rycerz” to drugi, po „Batman – początek” film Christophera Nolana będący</p>
<p>przeniesieniem komiksowych przygód ubranego w czarny kostium superbohatera na wielki ekran. Jest to zarazem pierwszy film o Batmanie, w którego tytule nie pojawia się nazwa superbohatera.</p>
<p>Względem pierwszej części serii,&#8230;</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>„Mroczny rycerz” to drugi, po „Batman – początek” film Christophera Nolana będący</p>
<p>przeniesieniem komiksowych przygód ubranego w czarny kostium superbohatera na wielki ekran. Jest to zarazem pierwszy film o Batmanie, w którego tytule nie pojawia się nazwa superbohatera.</p>
<p>Względem pierwszej części serii, wyreżyserowanej przez autora „Memento” i „Bezsenności” pojawiają się dwie zupełnie nowe postaci – mianowicie, tylko wspomniany w poprzednim filmie Joker (Ledger) oraz prokurator okręgowy Harvey Dent (Eckhart), znany również jako Dwie Twarze.</p>
<p>Obsada filmu to plejada znakomitych aktorów, rolę Batmana zagrał ponownie Christian Bale, który udowodnił już, że jest w stanie wiarygodnie wcielić się w postać człowieka-nietoperza. Rolę przyjaciółki Batmana – Rachel zagrała tym razem, nie jak poprzednio Katie Holmes, a Maggie Gyllenhaal, znana z kontrowersyjnego obrazu „Sekretarka”. Głównych aktorów wspomagają Gary Oldman (w nietypowej dla siebie roli bohatera pozytywnego), Michael Caine oraz Morgan Freeman. Rola Denta, co ciekawe, została odrzucona między innymi przez Edwarda Nortona oraz Matta Damona. Z roli Jokera zrezygnował natomiast Sean Penn, z dużą, jak się później okazało korzyścią dla filmu. Ale o tym za chwilę&#8230;</p>
<p>Film rozpoczyna się w momencie, gdy wydaje się, że w mieście Gotham dobro w końcu zaczyna wygrywać swoją batalię ze złem. Batman i jego współpracownicy, między innymi Harvey Dent, skutecznie obniżają wskaźniki przestępczości, jednak na horyzoncie pojawia się superłotr – Joker, socjopata, chcący doprowadzić Gotham do stanu totalnej anarchii. Dotychczasowi przeciwnicy Batmana w porównaniu z Jokerem to tylko drobni przestępcy i stawienie czoła takiemu wrogowi będzie wymagało użycia wszelkich dostępnych środków oraz skorzystania z pomocy wielu osób wspierających superbohatera w jego działaniach.</p>
<p>Śmierć aktora, który wcielił się w rolę Jokera uczyniła jego kreację kultową zanim film wszedł na ekrany. Można się tutaj doszukiwać analogii do przypadku Brandona Lee, którego śmierć w czasie zdjęć do „Kruka” pozytywnie wpłynęła na popularność filmu. Analogicznie w tym przypadku, śmierć Heatha Ledgera dodała jego roli jeszcze mroczniejszego wymiaru. Po obejrzeniu „Mrocznego rycerza” można śmiało stwierdzić, że jest ona wybitna nawet bez dodatkowego kontekstu. Tak psychopatycznego i nieprzewidywalnego czarnego charakteru trudno szukać w historii filmu, może poza „Mechaniczną pomarańczą” Kubricka – na postaci z tego filmu wzorował zresztą swoją grę sam Ledger, pierwszy raz w swojej karierze grający postać negatywną. Do swojej roli przygotowywał się bardzo długo, w zaciszu hotelowego pokoju studiując komiksy o Batmanie i skrupulatnie notując spostrzeżenia,</p>
<p>które pomogły mu później stworzyć postać Jokera. Ciekawostką jest również to, że Aaron Eckhart, grający Denta do swej roli przygotowywał się studiując zagadnienia związane z psychicznymi zaburzeniami rozdwojenia osobowości.</p>
<p>Charakterystyczny dla filmu jest dualizm postaci Batmana i Jokera, będących w pewnym sensie swoimi lustrzanymi odbiciami. Jedna bez drugiej traci sens istnienia, natomiast cechą wspólną jest ślepe i bezkompromisowe zaangażowanie w działania mające na celu urzeczywistnienie określonych idei. Dualizm taki reżyser film wzorował na duecie Pacino – De Niro, którzy stworzyli niezapomniane kreacje w „Gorączce” Michaela Manna.</p>
<p>Film Nolana jest przesiąknięty pesymizmem, którego próżno szukać w dotychczasowych adaptacjach przygód komiksowych bohaterów. Jednocześnie celem reżysera było maksymalnie realistyczne przedstawienie postaci Batmana, który musi stawić czoła własnym ludzkim ograniczeniom i wątpliwościom. Zakończenie filmu wyraźnie zapowiada ciąg dalszy. Jeśli jakość serii utrzyma tendencję rosnącą, to już dzisiaj można obstawiać wielki sukces kasowy kolejnej części przygód człowieka-nietoperza.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://e-recenzje.info/mroczny-rycerz-dark-knight-2008/ /feed</wfw:commentRss>
		</item>
		<item>
		<title>Tajne przez poufne / Burn after reading (2008)</title>
		<link>http://e-recenzje.info/tajne-przez-poufne-burn-after-reading-2008/ </link>
		<comments>http://e-recenzje.info/tajne-przez-poufne-burn-after-reading-2008/ #comments</comments>
		<pubDate>Sun, 07 Jun 2009 18:14:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>melonick_adam</dc:creator>
		
		<category><![CDATA[Komedia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://e-recenzje.info/?p=983</guid>
		<description><![CDATA[<p>Rok po zdobyciu przez „To nie jest kraj dla starych ludzi” czterech Oskarów, bracia Coen prezentują swój nowy film, będący kryminalno-szpiegowską farsą. Konwencja ta wyraźnie nawiązuje do bardziej komediowej grupy dzieł słynnego duetu, w tym do „Okrucieństwa nie do przyjęcia”&#8230;</p>]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rok po zdobyciu przez „To nie jest kraj dla starych ludzi” czterech Oskarów, bracia Coen prezentują swój nowy film, będący kryminalno-szpiegowską farsą. Konwencja ta wyraźnie nawiązuje do bardziej komediowej grupy dzieł słynnego duetu, w tym do „Okrucieństwa nie do przyjęcia” czy „Big Lebowski”.</p>
<p>Jednym z głównych bohaterów filmu jest pracownik CIA, Osbourne Cox (Malkovich). Rezygnuje on ze swojej pracy, gdy dowiaduje się, że ma zostać zdegradowany z powodu problemów z nadużywaniem alkoholu. Postanawia spisać swoje wspomnienia z pracy dla tajnych służb, co ma być dla niego formą prywatnej zemsty na dawnym pracodawcy. Pisane na komputerze notatki trafiają w ręce żony Coxa (Swinton), mającej potajemny romans z agentem ministerstwa skarbu Harrym Pfarrerem (Clooney). Dziełem przypadku tajne dane zostają znalezione przez pracowników siłowni, do której uczęszcza małżonka Coxa – Lindę (McDormand) oraz Chada (Pitt). Ponieważ Linda poszukuje środków na chirurgiczne poprawienie swojego wyglądu, postanawia przy pomocy Chada zastosować wobec byłego pracownika CIA pieniężny szantaż. Gdy Cox odmawia zapłacenia pieniędzy za odzyskanie danych, Linda i jej kolega z pracy zanoszą tajne informacje do rosyjskiej ambasady. To dopiero początek dosyć skomplikowanej fabuły filmu, w której losy poszczególnych postaci okazują się być splecione niczym nitki spaghetti. Jest ona przy tym pełna zbiegów okoliczności i pomyłek bohaterów, które prowadzą do coraz bardziej absurdalnych wydarzeń. Dają one widzowi wiele okazji do śmiechu, przy czym mamy tutaj często do czynienia z czarnym humorem, który wywołuje rozbawienie w dość dramatycznych momentach akcji. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na charakterystyczny dla filmów braci Coen motyw pojedynczego zdarzenia (niejednokrotnie wynikającego z głupoty postaci), powodującego lawinę zaskakujących i często tragicznych wydarzeń. Ciekawostką jest fakt, że scenariusz ten powstawał w tym samym czasie, co skrypt do „To nie jest kraj dla starych ludzi”, przy czym codziennie pracowano nad innym z nich.</p>
<p>Podobnie jak chyba niemal w każdym filmie autorstwa braci Coen istotną zaletą „Tajne przez poufne” jest charakterystyczne przedstawienie bohaterów opowieści. Żadnemu z nich nie można zarzucić jednowymiarowości i braku oryginalności. Każda z postaci jest przedstawiona z dbałością o najmniejszy detal charakteru, na co z pewnością pozytywny wpływ miała doborowa obsada aktorska, przy czym najdłużej w pamięci zostaje gra Johna Malkovicha, Georga Clooneya, Brada Pitta oraz epizody w wykonaniu J.K. Simmonsa jako wysokiego zwierzchnika CIA. Autorzy scenariusza przyznają się do tego, że pisali go mając na uwadze konkretnych odtwórców ról (Clooney i McDormand grali już wielokrotnie w ich filmach) i ich szczególne aktorskie predyspozycje.</p>
<p>Jeśli chodzi o ścieżkę dźwiękową filmu, to wystarczy tylko powiedzieć, że jest dużo mniej zauważalna, niż w innych filmach znanego duetu, takich jak chociażby „Fargo” czy „Bracie, gdzie jesteś?”. W tym przypadku jest to jednak z pewnością zabieg mający na celu skupieniu uwagi widza na dość pogmatwanej akcji filmu.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://e-recenzje.info/tajne-przez-poufne-burn-after-reading-2008/ /feed</wfw:commentRss>
		</item>
	</channel>
</rss>
