Hitman (2008)
Kategorie: Kryminalny, Thriller, data: stycznia.16, 2008, autor: Maciej Zimniak vel. "_ziemniook"
Bezimienny agent.
Gdy słyszymy wyraz “Hitman” odrazu kojarzymy go z bardzo grywalną, można rzec legendarną grą. Jednak adaptacja filmowa Xaviera Gensa jest tak świetna, że może się to zmienić.
Nasz bohater jest porzuconym za młodu dzieckiem, którego przygarnęła organizacja specjalizująca się w wychowywaniu płatnych zabójców. Płatny zabójca, który nie posiada imienia, a jedynie numer 47 nadany mu za młodu, oraz tatuaż kodu kreskowego na głowie, jest jednym z lepszych w swoim zawodzie. Posiada wiedzę o wszelkiej maści technikach zabijania - od broni palnej, przez noże, aż do walki wręcz.
‘Nasz chłopiec’ ma na swoim koncie wiele morderstw. Wiedzie sobie (o ile to tak można nazwać) spokojne życie od zlecenia do zlecenia. Następne zadanie - zabicia nowego prezydenta Rosji - może się okazać przełomowe w jego karierze.
Na początku wszystko idzie dobrze z planem. Jak zawsze celny strzał oddany z 4 km, sporo krwi i mózg prezydenta wydają się być dostatecznym potwierdzeniem udanego ataku. Lecz nie wszystko wydaje się być takim jakim powinno. Nie może nikomu zaufać. Ktoś chce, by 47 zakończył grę… na zawsze. Od teraz nasz Agent 47 będzie miał do czynienia z Interpolem, władzą Rosyjską, oraz z własną organizacją.
Film wydaje się poważnym kryminałem, ale doszukamy się także śmiesznych sytuacji z Nike (Olga Kurylenko), którą napotyka na swej drodze podczas dociekania prawdy. Zabija perfekcyjnie i bez błędnie, ale nie ma kompletnego doświadczenia z kobietami. Nie zabraknie też zadziwiających aktów litości, zresztą za sprawą wspomnianej wcześniej Nike (co kobiety potrafią zrobić z mężczyzną?
.
Prawdę mówiąc gdy usłyszałem o premierze ‘Hitmana’ pomyślałem, że nic nie odda klimatu gry. Jednak gdy obejrzałem film zmieniłem zdanie. Przekonała mnie do tego świetna gra aktorów, znakomita fabuła, oraz… zakończenie
. Reżyser odwalił kawał dobrej roboty pokazując świetnie sceny walk. Polecam fanom tego gatunku. Miłośnicy gry także nie powinni być zawiedzeni.
reżyseria: Xavier Gens
scenariusz: Skip Woods
zdjęcia: Laurent Bares
muzyka: Geoff Zanelli
od lat: 18
czas trwania: 100
moja ocena: 8/10
autor: Maciej Zimniak vel. “_ziemniook”





styczeń 27th, 2008 , data 23:51
Lipa nieco, choć nie powiem lubię ckliwe historie o “złych chłopcach” walących bez zastanowienia młotkiem w łeb wroga, a przy kobiecie tracących pewność siebie (nawet wymyśliłem nazwę thriller romantyczny lub action-romanse). - tyle że to nie “hitman” ewentualnie gdybanie co by było gdyby 47 zmiękł i pokochał kobietę
Zaczęło się od 4 km w recenzji - myślałem że Ci się coś pomyliło - a tu w filmie takie banialuki na dzień dobry - oficjalnie potwierdzony strzał snajperski to ok 2500 m, z 4 kilometrów to nasa by mu musiało chyba korekty wyliczyć (nie mówiąc o sile nośnej pocisku)
Druga sprawa - sama historia zabójstwo Belicoff’a - tak nakombinowali ze już nie wiedziałem kogo ubili prawdziwego prezydenta, czy jednego z sobowtórów - niby wyjaśnia się (zabity prawdziwy, operacyjnie zrobiony sobowtór zostaje podstawiony) ale sam sens tej całej akcji pozostawia wiele do życzenia (ja bym zrobił to tak - kropnął prezydenta, wsterował “prawdziwego” sobowtóra na zastępstwo i nim kierował) - a tu publiczna egzekucja,cudowne przeżycie i zmiana frontu - naciągane
Olyphant - wiedziałem że nie podpasuje pod mass-killera - nie był AŻ tak zły jak początkowo sądziłem, jednak powinien grać ktoś o bardziej ostrych rysach twarzy.
Matrixy( broń biała w pociągu),wątki miłosne (jak pisałem mam słabość do action-romansów
- to jest dobry patent - tylko dobrze poprowadzony,coś a’la Bourne, a nie “40 letni prawiczek” ) i cała reszta akcji typu 3 agentów na “47″ z tym że każdy celuje do każdego
- to nie ma prawa wystąpić w POWAŻNYM filmie.
Jest to w pewnym sensie profanacja świetnej gry, da się oczywiście obejrzeć (Olga Kurylenko to piękna kobieta
), ale znając realia świata “Hitmana” człowiek się rozczaruje - kod kreskowy,łysa czacha i logo Ballers (czy jak tam ten znaczek się zowie) to nie wszystko
dlatego nie zgodzę się ze stwierdzeniem że film oddał klimat gry
Choć fajnie przy nim spędziłem wieczór
styczeń 28th, 2008 , data 00:39
czyli jednak nie warto oglądać :> ?
styczeń 28th, 2008 , data 06:59
kwestia podejścia - jeśli nigdy nie zastanawiałaś się czy wrzucić sobie dziarę kodu kreskowego na potylicę,gra jest Ci obca i nie razie Cię infantylne podejście do tematu zawodu contract kilera to można śmiało atakować

Nie jest to jakiś straszny “crap” ale w top 100 imdb to raczej się nie znajdzie
Facetów ratuje Olga , może Tobie Olyphant się spodoba
ps.jak ocena zejdzie do 3-3,5 gwiazdki będzie mniej więcej sprawiedliwie
styczeń 30th, 2008 , data 03:34
W pewnym stopniu na pewno oddał klimat gry.
Dajmy na to nie możliwy strzał z 4 km - w grach dzieje się wiele dziwnych rzeczy
Reszta to fabuła i charakter bohatera
Apropo zabójstwa prezydenta i kombinowania to dobre wyjście. Jakby ktoś kropnoł prezydenta i podstawił sobowtóra, żeby kierować państwem, to byłoby to zbyt oczywiste.
Co do akcji w pociągu i kobietą to dobre rozwiązanie - co by można wymyślić innego? ile można uciekać przed samym CIA i rosyjską policją? Agenci dodali tu dreszczyku i potwierdzili, że 47 jest najlepszy w swoim fachu. Co do kobiety to pokazuje, że bohater jest lekko aspołeczny. Nie umie obchodzić się kompletnie z kobietami (nie ma to jak potraktować nagą chętną kobietę CHCl3, zamiast… no :D)
Te szczególiki, które nie pasują innym (zazwyczaj wielkim fanom gry- to oczywiste) dla przeciętnego widza dodają dramaturgi, czy emocji.
Może z oceną 8/10 przesadziłem, bo raczej film w top 100 imdb lub filmweb się nie znajdzie :p Ale spokojnie daje mu 7/10
Pewnie dlatego, że lubię tego rodzaju filmy i nie dopatrzyłem się wielu błędów nie zważając na odchwiania w stosunku do gry.
Nie sądzę, by kiedyś został nakręcony perfekcyjny film na podstawie gry, czy wogóle jakikolwiek będzie kiedykolwiek perfect
Zawsze można się czegoś dopatrzyć
luty 4th, 2008 , data 20:38
Po za tematem. Mam do was internauci wielka prosbę mianowicie potrzebuje zdjęcia z tatuażem Hitmana. Zeby było zbliżone tak zeby bylo widac caly tatuaż z widocznymi przerwami…
Prosze pisac 8591409 albo bzyko91@op.pl.
Z góry dziekuje. Pozdr!
luty 4th, 2008 , data 23:49
może być ciężko :> bo skąd mamy to wziąć?
luty 5th, 2008 , data 22:52
wiesz film jak już mówiłem nie jest zły i wiadome że nie musi oddawać realiów, ale opieranie się choćby w pewnym stopniu na nich nie zaszkodziło by fabule - po kiego wmawiac ludziom głupoty o 4 km strzale 1500 m nie wystarczy?
Co do zabicia prezydenta - i tak podstawiono sobowtóra, tyle że operacyjnie skleconego, więc po co cudowanie? A akcja w pociągu - agenci z “firmy” jak najbardziej wskazani ale bez przesady z pojedynkiem jak w “samo południe” i tym durnym “mexican stand” (każdy celuje do każdego) - dziwne może się to wyda ale to mnie najbardziej wkurzyło.wchodze z 2 kumplami załatwić gościa a za chwilę podstawiam im majcher pod gardło
Po za tym 47 był twardym człowiekiem, a nie groźnym nastolatkiem - pomijając nawet jego stosunek do kobiet
tak że olyphant średnio tu wypada - ideału się nie stworzy, jednak już na wstępie można wyeliminowac słabe “ogniwa” - chyba zostanę hollywodzkim konsultantem z patentem na rację
luty 8th, 2008 , data 03:48
A mi się podobało - 7/10. Jest to jeden z lepszych filmów zrealizowanych na podstawie gry. Pewne dziwactwa były, ale dzięki temu było ciekawiej. Zwłaszcza, że w “normalnych” filmach też często są bzdury a prawie nikt tego nie widzi (chociażby ciągłe strzelanie bez zmiany magazynka - osoby znające sie na broni wiedza, o co chodzi ;D ). Co do odtwórcy głównej roli - Oscara raczej nie dostanie, ale grał sympatycznie (może trochę zbyt sympatycznie, jak na groźnego mordercę). Momentami film był całkiem zabawny - podobało mi się zwłaszcza zdziwienie tej laski, co próbowała go podrywać przy barze
A co do wątku miłosnego - przynajmniej nie było standardowo i oklepanie (czyli para głównych bohaterów po kilku dniach znajomości ląduje w łóżku). Właściwie jego stosunek do Niki nie był jasno określony a zakończenie filmu nie tłumaczy wszystkiego (kupił jej winnicę… i co dalej??).
Z czystym sumieniem polecam dla średnio i mało wybrednych widzów lub osób, które nie są przywiązane do gry :).
luty 8th, 2008 , data 03:50
Zapomniałam dodać, że w filmie były dwie wyraźne wpadki - jedna z tatuażem Niki a druga z krwią ofiary - poszukajcie…
luty 8th, 2008 , data 10:47
w każdym filmie zdarzają się tego typu wpadki
to trzeba wybaczyć.
czerwiec 29th, 2008 , data 21:10
Ludzie już nie będę przytaczał konkretnych fragmentów wypowiedzi ale przestancie pieprzyć że film oddaje klimat gry skoro nawet jej na oczy nie widzieliście( a nawet jeśli to pewnie przeszliście każdą misję z wciśniętym F1 i rangą MM). film jest dobrym kinem akcji, i jednocześnie profanacją gry