Motyl i skafander (Scaphandre et le papillon) (2007)
Kategorie: Biograficzny, Dramat, data: lutego.14, 2008, autor: szaj
Motyl i skafander to dzieło, obok którego nie sposób przejść obojętnie. Wiem, że takie stwierdzenie nastręcza i wydaje się zbyt pretensjonalne, ale z pełna premedytacją nie boje się go użyć. Dlaczego? Już śpieszę wyjaśnić. Film bazuje na prawdziwym wydarzeniu, które przytrafiło się w 1995 roku gdzieś we Francji w niewielkiej mieścinie pod Paryżem. Żyjący pełnią życia Jean-Dominique Bauby jest redaktorem naczelnym poczytnego i światowego pisma “Elle”, w swojej pracy mija na codzień takie sławy jak Naomi Campbell czy też Lenny Kravitz i nie stanowi to dla niego specjalnego abstraktu zainteresowań. Co więcej, cieszy się życiem, żyje chwilą, podróżuje po najdalszych zakątkach świata, właśnie kupił sobie bardzo drogi samochód i podpisał kontrakt z firmą wydawniczą na swoją pierwszą autorską książkę, w której pragnie zmierzyć się z arcytrudną literaturą Dumasa. Ma troje ślicznych dzieci, którymi opiekuję się jego żona i kochankę, z którą pragnie ułożyć sobie życie. Jak sam o sobie mówi: „jest w kwiecie wieku?. Jak jednak szybko okazuję się, jedynie do czasu.
Pewnego dnia nasz bohater przeżyje udar mózgu. Jedynym pocieszeniem, jakie pada z ust lekarza to fakt, iż współczesna medycyna potrafi działać na jego organizm tak, by utrzymać go dłużej przy życiu. Od tego momentu na ekranie obserwujemy “wnętrze” bohatera. Twórcy filmu ukazują nam nękające pytanie o egzystencjalizm i pozycję człowieka w położeniu świadomym wobec środowiska i społeczeństwa, jednakże niepotrafiącym samoistnie w nim działać. Ciekawe przenośnie operatorskie ( w tej roli niezawodny od lat Janusz Kamiński), gdzie obraz obserwujemy z punktu widzenia głównego bohatera. Widzimy poświęcenie, wewnętrzny dialog z sobą, poddanie, determinacje… upadki oraz ruinę życia. Ruinę, która jak się okaże stręczyła głównego bohatera jeszcze przed wypadkiem.
Na co warto zwrócić szczególna uwagę to doskonała gra aktorów. Przekonujący Max von Sydow, jako ojciec niepotrafiący dostosować się do tego, iż nigdy nie usłyszy już myśli syna werbalnie, Mat Amarlic w roli głównej i doskonała Emmanuel Seigner, jako żona - ostoja, prawdziwie kochająca, bez względu na wszystko. To ona będzie tą czerwono-białą latarnią, na którą Jean-Dominique Bauby był skłonny spoglądać z balkonu szpitala.
Film jest oryginalnym francuskim aktem, którego polecam uchwycić na raz, jako całość. Jestem pewien, że każdy będzie nie tylko ten film oglądał, ale po prostu, całkowita nowość, grał w nim główną rolę.
produkcja: Francja , USA
gatunek: Biograficzny , Dramat
data premiery: 2008-01-18 (Polska) , 2007-05-22 (Świat)
reżyseria Julian Schnabel, scenariusz Ronald Harwood, zdjęcia Janusz Kamiński
na podstawie: powieści Jeana-Dominique’a Bauby’ego “Skafander i motyl” od lat: 12
czas trwania: 112
dyst.: Best Film
Autor: Michał Marciniak





luty 15th, 2008 , data 00:26
Witamy nowego kolegę w gronie pisarzy recenzji
kwiecień 3rd, 2008 , data 10:26
Tak naprawdę z tym tytułem zetknąłem się już jakiś czas temu, kiedy mój brat pokazał mi książkę. W paru słowach zdradził mi kilka szczegółów, m.in. nietypowe wykorzystanie alfabetu. No i sobie pomyślałem, że to cholernie nużące, tak śledzić przez strony tekstu mozolne komunikowanie się ze światem.
Ale minęły lata i nagle mam przed sobą film. Nieco dojrzalszym okiem i umysłem zapewne, prześledziłem z uwagą tę historię. Gdzie człowiek tak naprawde w skafandrze często swoich niespełnionych ambicji trzepocze się jak motyl. Nie zdradzam szczegółów, tylko rzucam hasła. Film jest o każdym z nas. To po pierwsze. Doskonałe ujęcia i nie mówię tego z patriotycznych względów (zdjęcia Janusz Kamiński). Świetna gra aktorska, bo prawdziwa (Mat Amarlic w roli głównej i doskonała Emmanuel Seigner). No i francuska produkcja, która oprócz na pewno wielu gniotów ma jakąś tam w tym gatunku swoją niepowtarzalną jakość, która jest smaczna i wysublimowana. To po drugie, trzecie i czwarte. Nie można tego filmu nie zobaczyć - po piąte.