motyliskafander.jpgMotyl i skafander to dzieło, obok którego nie sposób przejść obojętnie. Wiem, że takie stwierdzenie nastręcza i wydaje się zbyt pretensjonalne, ale z pełna premedytacją nie boje się go użyć. Dlaczego? Już śpieszę wyjaśnić. Film bazuje na prawdziwym wydarzeniu, które przytrafiło się w 1995 roku gdzieś we Francji w niewielkiej mieścinie pod Paryżem. Żyjący pełnią życia Jean-Dominique Bauby jest redaktorem naczelnym poczytnego i światowego pisma “Elle”, w swojej pracy mija na codzień takie sławy jak Naomi Campbell czy też Lenny Kravitz i nie stanowi to dla niego specjalnego abstraktu zainteresowań. Co więcej, cieszy się życiem, żyje chwilą, podróżuje po najdalszych zakątkach świata, właśnie kupił sobie bardzo drogi samochód i podpisał kontrakt z firmą wydawniczą na swoją pierwszą autorską książkę, w której pragnie zmierzyć się z arcytrudną literaturą Dumasa. Ma troje ślicznych dzieci, którymi opiekuję się jego żona i kochankę, z którą pragnie ułożyć sobie życie. Jak sam o sobie mówi: „jest w kwiecie wieku?. Jak jednak szybko okazuję się, jedynie do czasu.
Pewnego dnia nasz bohater przeżyje udar mózgu. Jedynym pocieszeniem, jakie pada z ust lekarza to fakt, iż współczesna medycyna potrafi działać na jego organizm tak, by utrzymać go dłużej przy życiu. Od tego momentu na ekranie obserwujemy “wnętrze” bohatera. Twórcy filmu ukazują nam nękające pytanie o egzystencjalizm i pozycję człowieka w położeniu świadomym wobec środowiska i społeczeństwa, jednakże niepotrafiącym samoistnie w nim działać. Ciekawe przenośnie operatorskie ( w tej roli niezawodny od lat Janusz Kamiński), gdzie obraz obserwujemy z punktu widzenia głównego bohatera.  Widzimy poświęcenie, wewnętrzny dialog z sobą, poddanie, determinacje… upadki oraz ruinę życia. Ruinę, która jak się okaże stręczyła głównego bohatera jeszcze przed wypadkiem.

Na co warto zwrócić szczególna uwagę to doskonała gra aktorów. Przekonujący Max von Sydow, jako ojciec niepotrafiący dostosować się do tego, iż nigdy nie usłyszy już myśli syna werbalnie, Mat Amarlic w roli głównej i doskonała Emmanuel Seigner, jako żona - ostoja, prawdziwie kochająca, bez względu na wszystko. To ona będzie tą czerwono-białą latarnią, na którą Jean-Dominique Bauby był skłonny spoglądać z balkonu szpitala.
Film jest oryginalnym francuskim aktem, którego polecam uchwycić na raz, jako całość. Jestem pewien, że każdy będzie nie tylko ten film oglądał, ale po prostu, całkowita nowość, grał w nim główną rolę.

produkcja: Francja , USA
gatunek: Biograficzny , Dramat
data premiery: 2008-01-18 (Polska) , 2007-05-22 (Świat)
reżyseria Julian Schnabel, scenariusz Ronald Harwood, zdjęcia Janusz Kamiński
na podstawie: powieści Jeana-Dominique’a Bauby’ego “Skafander i motyl” od lat: 12
czas trwania: 112
dyst.: Best Film

Autor: Michał Marciniak