Recenzja: Na pierwszy rzut oka / Things You Can Tell Just by Looking At Her (2000)
„Na pierwszy rzut oka” to równoległa opowieść o kilku kobietach. Na pierwszy rzut oka jednak nie jest to jednak nic specjalnego. Na drugi rzut też. Typowa historia o tym jak choroba zabija uczucie, powoduje cierpienie, o samotności, która nie trwa wiecznie… o matce nad wyraz kochającej swoje dziecko. Owe losy opisane są w taki sposób, że wszystkie te historie w jakiś sposób się ze sobą łączą. Przyznam jednak, że to połączenie nie ma zbyt wielkiego sensu. Cóż z tego, że kochanek jednej jest lekarzem drugiej. Albo, że wróżka jednej jest ukochaną drugiej. I to właśnie w tej produkcji sprawia, że jest ona zwyczajna. A szkoda, ponieważ film ten miał wielki potencjał. Można go było zrobić lepiej. Jasne, pewnie teraz pomyślicie – „skoroś taka mądra – zrób to lepiej”. Wiadomo, mi łatwo pisać oraz oceniać łatwo. Jednak z zamierzenia miało być inaczej niż w typowych produkcjach. Poza typową fabułą z nieregularną fabułą nie zachęca w tym filmie za wiele. Może tyle, że czasem włącza się nam empatia i jest nam przykro z powodu takich, a nie innych losów bohaterek.
Ach, nie można oczywiście zapomnieć o gwiazdorskiej obsadzie. To wielki plus tej produkcji. Nie pamiętam już kiedy ostatnio na dużym ekranie widziałam Calistę Flockhart. Szkoda tylko, że zagrała tak małowyrazistą rolę. Mimo to, jak zwykle rewelacja. Poza nią, na uwagę zasługuje Cameron Diaz (która rewelacyjnie spełnia się w roli pięknej niewidomej) i Glen Close (stykająca się z samotnością i bezradnością życia). To postacie, dzięki którym każdy, nawet najgorszy film, wypłynie na wierzch.
Niestety, film powiewa nudą. Ja, jako kobieta, nie żałuję, że go obejrzałam. Faceci natomiast, będą się tu zwyczajnie nudzić. Jako kobieta starałam się zrozumieć jego minimalizm i przekaz jaki próbował się przebić. Może nie zrozumiałam, może za mało jeszcze przeżyłam. Nie przeczę. Jest to film mówiący w prosty, ale zarazem wciągający sposób o człowieku, nie sili sie na morały, czy jakieś wyszukane pointy. I to właśnie do was należy decyzja – czy warto się do tego zmusić. Na pewno na uwagę zasługuje ukazanie przeżywania przez kobiety jednego z najgorszych uczuć – samotności.
produkcja: USA
gatunek: Dramat, Komedia rom.
data premiery: 2000-01-22 (Świat)
reżyseria Rodrigo García, scenariusz Rodrigo García, zdjęcia Emmanuel Lubezki, muzyka Ed Shearmur
czas trwania: 109












