Taniec zmysłów (Step Up) (2006)
Kategorie: Kom. romantyczna, Melodramat, Musical, data: listopada.02, 2007, autor: Magdalena Bród
Kolejnym filmem, o którym warto napisać recenzję, jest moim zdaniem, i w moim guście film pt. Step Up (Taniec zmysłów).
Ok, więc przejdę do konkretów. Dlaczego postanowiłam się zrecenzjonować film, który raczej jest typowym amerykańskim kinem? Mimo iż generalnie nie wymaga od odbiorcy zbyt wiele, i niektórzy mogą go uznać za film dla odprężenia umysłu, jednak czymś mnie urzekł. Przyznam się, że oglądałam go co najmniej trzy razy. Przypomina on trochę fabułą filmy tylko Save the last dance (W rytmie hip hopu), Save the last dance 2 (W rytmie hip hopu 2), Honey czy Stomp the Yard (Krok do sławy), no ale trudno w amerykańskim filmie o produkcję nietendencyjną.
Krótko o treści. Tyler poznaje Norę w Art School, gdzie musi odrobić karę za wcześniejsze zdemolowanie jej z kumplami. Jego wyrok to sprzątanie szkoły przez dość długą ilość czasu. Pewnego dnia, podczas zamiatania sali gimnatycznej zauważa właśnie tą piekną dziewczynę. Ta, kilka dni później traci tancerza, więc po urządzeniu castingu na nowego, postawianawia skłonić się ku propozycji Tylera i pozwolić mu na bycie jej partnerem. Tak rozwija się ich przyjaźń, miłość (?). Oczywiście jest kilka sprzeczek, zatarć, ale generalnie, dzięki niemu osiąga sukces. Powinnam raczej napisać, że oboje osiągają sukces. Nora dostaje propozycję pracy, a Tyler zapisuje się do wcześniej wyśmiewanej szkoły.
Film ten potrafi nauczyć odpowiedzialności, tolerancji… Ma także mądry morał: Zawsze warto mieć marzenia i nie wstydzić się ich. Próbować odbić się od dna. Każdy ma siłę.
Ogólnie 7/10 (jak na taki film, to b. dużo)
produkcja: USA gatunek: Melodramat , Muzyczny (od siebie dodam jeszcze, że to komedia romantyczna)
data premiery: 2006-09-01 (Polska) , 2006-08-11 (Świat) (no dobrze, tym razem nie jest tak źle, z polskim opóźnieniem ![]()
Dystrybucja: Monolith Films, od 12 lat, czas trwania: 98 minut (no więcej mogłoby spowodować, że film stał by się nudny)
Autor: Magdalena Bród





listopad 3rd, 2007 , data 15:59
nie wiem, czy tu sie zostawia komentarz do filmu, czy do Twojej notatki. Ja dodam kilka slow odnosnie Step up. Film w ogole nie powala, jest strasznie przewidywalny. Od pewnego momentu nawet zaczyna sie dluzyc, co nie przekonuje mnie do ogladania go po raz kolejny. Wykonanie i gra aktorska wporzadku, jednak to nie jest zaden dodatkowy atut, gdyz umiejetnosc tanczenia jest w tym filmie podstawa. Meczacy watek milosny to juz chyba standard w amerykanskim scenariuszu. szczerze? filmu nie polecam osobom, ktore maja troche wieksze wymagania odnosnie ogladanych filmow, jest dobry dla 10-latka, ktory nie ma jeszcze wyrobionej krytyki na temat filmow, gdyz jedyne jakie oglada to te, na ktore pani z jezyka polskiego wyciaga go, bo uczen nie chce czytac lektury szkolnej. Wole obejrzec program rozrywkowy typu ‘You can dance’, gdyz tam nie ma przynajmniej sztucznej rezyserki, a mozna zobaczyc prawdziwy talent. pozdrawiam
listopad 3rd, 2007 , data 17:20
jak prawie kazdy amerykanski film romantyczny.
Jednak ogladalam i chyba raz jeszcze obejrze dla samego ‘tanecznego show’.
listopad 3rd, 2007 , data 18:10
Iwona, rozumiem w sumie Twoje zdanie. Jednak mnie ten film łączy z jakimiś miłymi wspomnieniami, stąd pewnie spojrzenie na niego.
Marta, trzeba przyznać, że ‘taneczny show’ jest tam na wysokim poziomie.
listopad 3rd, 2007 , data 18:16
cóż taka jest charakterystyka tego gatunku - ma być przewidywalnie i ckliwie a wątek miłosny jest OBOWIĄZKOWY
Przetańczony “Hamlet” czy mroczniejsze “Milczenie owiec” nie zwabi do kina miłośników tańca i fanów kocich ruchów.
Film oglądałem już dawno (zaraz po premierze) i powiem że całkiem mi podszedł jako niezobowiązująca do głębokich refleksji rozrywka na nudny wieczór.
Połączenie freezów z baletem - liczyłem na trochę więcej(po teledysku Give It Up To Me Sean Paul feat. Keyshia Cole )konfrontacji taniec klasyczny
vs. taniec nowoczesny (mimo że zapalonym tancerzem nie jestem popatrzyć i popodziwiać lubię).
Ciekawe kiedy pojawi się jakiś polski odpowiednik - już widzę Cichopek czy Herbuś tańczące z chłopakami z Broken Glass II
listopad 20th, 2007 , data 18:40
Mi film się bardzo podoba ponieważ ogladalismy go na 3 lekcjach muzyki
listopad 24th, 2007 , data 13:17
Super ten film…kocham fimy tego typu…ogladałam również flmy takie jak: Honey, w rytmie hip hopu, Dirty dancing… Ale Step up jest najlepszy!!!!!
styczeń 13th, 2008 , data 13:10
[...] będzie długo. Obejrzałam film Stomp the Yard, ponieważ słyszałam opinie, że jest lepszy od Step Up. No i niestety zawiodłam się. Film emanował ogromną tendencyjnością. Zauważamy w nim [...]
kwiecień 6th, 2008 , data 15:15
film jest zajefajny oglądałam go kilka razy a najlepsze w nim jest to ze gra tam taki przystojniak tayler gade jest sexy i jeszcze do tego utalentowany fajnie w nim tańczą wszystko jest super ale 2 jest lepsza muszę to przyznać
kwiecień 7th, 2008 , data 16:13
żal.pl
maj 7th, 2008 , data 20:16
Ten film jest zajebisty.Oglądałem go z 10 razy.Zajebisty.
czerwiec 27th, 2008 , data 12:14
film jest świetny…
dużo tańca, dużo miłości, dużo kłopotów…
poprostu taki jaki powinien być film.
kto nie widział niech żałuje…
czerwiec 28th, 2008 , data 18:34
Ten Film Sam Porywa Do Tańca Jest świetny!!