27 sukienek (27 dresses) (2008)
Kategorie: Kom. romantyczna, data: marca.19, 2008, autor: Magdalena Bród
Przyznam szczerze, że jak poraz pierwszy zobaczyłam platak filmy - cukierkowo-różową lalunię ubraną w jakąś przedziwną sukienkę, stwierdziłam, że nie ma mowy, żebym ten film obejrzała. Na szczęście potem rzuciła mi się w oczy zapowiedź. A ta, pokazała, że film jest dość interesujący.
Recenzja tego filmu trochę z opóźnieniem, ponieważ jest to stricte walentynkowa pozycja. Ostatnimi czasy można zaobserwować pewną tendencję - gdy z początkiem lutego sklepowe półki zalewają tony najrozmaitszych gadżetów, mających przypomnieć nam, że zbliżają się Walentynki, w kinach najwięcej premier odnotowują filmy romantyczne. Niestety nie są to produkcje wysokich lotów, jednak pozostają najbardziej pożądanymi filmami tego okresu. Nie ma się co dziwić, przecież każda kobieta marzy o księciu z bajki…
Jane jest młoda, romantyczna i całkowicie pozbawiona egoizmu. Wielokrotnie była druhną, ale nic nie wskazuje na to, by ona sama miała wyjść za mąż. Kiedy jednak Tess, młodsza siostra Jane, zdobywa serce jej szefa George’a – w którym Jane od dawna potajemnie się kocha – dziewczyna ma dość. Zawsze przede wszystkim troszczyła się o innych, już dwadzieścia siedem razy pełniła rolę druhny, na co dowodem jest tyleż fantazyjnych sukienek w szafie. Teraz po raz pierwszy postanawia zadbać o siebie. Spotkanie z cynicznym na pozór dziennikarzem Kevinem, który pisuje złośliwe sprawozdania z nowojorskich ślubów, niespodziewanie odmienia losy Jane. Początkowo nie mogą się dogadać, kłócą się… Jednak potem te relacje przeradzają się w coś więcej…
Katherine Heigl to filmowa następczyni Julii Roberts, jeśli chodzi o komedie romantyczne. W swojej nowej roli radzi sobie świetnie i z wdziękiem. Jej filmowy partner grający dziennikarza, do którego warto powzdychać z zachwytem w kinie – James Marshden, doskonale dotrzymuje jej kroku. Akcja postępuje szybko, nie pozwalając nudzić się widzom. Jest trochę śmiesznie, romantycznie i wzruszająco. Jednym słowem, mamy wszystkiego po trochu. Temat poprowadzono luźno i z pomysłem.
Ciepła, miła, romantyczna historia miłości, a zarazem lekki do oglądania ,łatwy i przyjemny w odbiorze film.
Gra aktorów bez zastrzezeń, muzyka nie rzuca na kolana, ale sam pomysł i jego zakończenie-rewelacyjne.
produkcja: USA gatunek: Komedia rom.
data premiery: 2008-02-14 (Polska) , 2008-01-09 (Świat)
reżyseria Anne Fletcher, scenariusz Aline Brosh McKenna, zdjęcia Peter James, muzyka Randy Edelman
od lat: 12
czas trwania: 107
dyst.: Forum Film Poland Sp. z o.o.
Autor: Magdalena Bród


(19 głosów, średnio: 8.47 / 10)

kwiecień 7th, 2008 , data 18:34
otóż film bardzo mi się podobał. Ciekawi aktorzy,świetna muzyka:-) i wogóle extra film:-)