Gry weselne (Imagine Me & You) (2006)
BeznajdziejnyRewelacja! (13 głosów, średnio: 6 / 10)
Loading ... Loading ...

Autor Magdalena Bród Data March 23, 2008
Kategorie: Dramat, Kom. romantyczna

gryweselne.jpg
Ostatnio w kinach pojawia się coraz więcej produkcji dotyczących wątków homoseksualnych. Czy to dobrze? Dla homofobów na pewno nie, a dla ludzi tolerancyjnych nie ma to żadnego znaczenia.
Gry Weselne to historia dziewczyny, która zakochuje się w dniu swojego ślubu. Heck i Rachel są szczęśliwą, młodą parą, planującą rozpocząć wspólne życie. Lecz w kościele, podczas ceremonii ślubnej, Rachel nie może oderwać wzroku od nieoczekiwanego gościa weselnego. W jednym momencie zaczyna powątpiewać czy Heck jest tym jedynym dla niej. Oczywiście, nie dowie się tego dopóki nie da temu nowemu uczuciu szansy. To, co następuje potem, to wzruszająca, śmieszna, czasami gorzka podróż znana każdemu, kto kiedykolwiek był pod zaklęciem miłości.
Zastanawia jednak fakt, że Rachel dopiero po tak długim czasie uśwadomiła sobie, że jest homoseksualna/biseksualna. Widocznie dopiero na swoim weselu spotkała swoją ‘bratnią dusze’ i uswiadamiała sobie powoli, że jest lesbijką, wydaje się jednak, że gdyby nie spotkała Luce to chyba do końca życia nie zdałaby sobie sprawy, że może pokochać kobietę, to ta kwiaciarka tak na nią podziałała [a to by się zgadzało z wypowiedzią Jacka Poniedziałka który w Rozmowach w Toku powiedział, że on dopiero po okresie dojrzewania uświadomił sobie/czy też dojrzał do tego, żeby stwierdzić, że jednak lubi facetów].
Moim zdaniem, dla Rachel najlepsze by było określenie, którego użyła bohaterka filmu Lost and Deliriuos (grana przez Piper Perabo notabene):
“ja nie jestem lesbijką, ja ją po prostu kocham”. Myślę, że nie muszę więcej wyjaśniać.
Gry weselne zbudowane są na licznych schematach, które autorzy sami chcieli zburzyć i obalić. Zdanie to może wydawać się co najmniej nielogiczne lecz w istocie w pełni oddaje charakter tej nieco kameralnej opowieści.

Obsada jest świetna. Głównie ta drugoplanowa - na przykład Anthony Stewart Head w roli nieco zgorzkniałego ojca panny młodej.
W filmie nie brakuje naprawdę zabawnych scen, a to w dużej mierze jest właśnie zasługą dobrze dobranej obsady. Poza tym, dwie główne bohaterki są piękne - co sprawia, że film ogląda się jeszcze przyjemniej.
Muzyka w filmie jest integralną częścią fabuły. Subtelna i niemal niezauważalna. Idealnie wtapia się w tło i doskonale pasuje do całej atmosfery panującej w filmie. Tytułowy kawałek “Imagine Me & You” nie jest dostarczony w charakterystycznym dla tego typu produkcji montażu scen. Zamiast tego jest integralną częścią filmu, narzędziem do połączenia dwóch zakochanych.

To wbrew wszelkim pozorom typowa angielska komedia romantyczna zbudowana na licznych schematach. Mimo to jednak na film warto zwrócić uwagę. Dowodzi on bowiem, że kino rozrywkowe dojrzało już do poruszenia kwestii, która do niedawna była tematem tabu.

produkcja: Niemcy , USA , Wielka Brytania
gatunek: Dramat, Komedia rom.
data premiery: 2006-07-14 (Polska) , 2005-09-09 (Świat)
reżyseria Ol Parker, scenariusz Ol Parker, zdjęcia Ben Davis, muzyka Alex Heffes
od lat: 12
czas trwania: 94
dyst.: Best Film

Tagi:
Zobacz też:

Mogą Cię zainteresować również:

Czytelnicy komentarzy

A ja bym zaczął tę recenzję tak:
Ostatnio w kinach pojawia się coraz więcej produkcji dotyczących wątków homoseksualnych. Czy to dobrze? Dla ludzi normalny na pewno nie, a dla heterofobów nie ma to żadnego znaczenia.

#1 
Autor Anonymous on April 18th, 2008 @ 14:34

po 1. Zdefiniuj ‘człowieka normalnego’, i dlaczego dla nich źle?
po 2. Kimże jest heterofob? To jakiś neologizm? Rozumiem, że pewnie chodzi Ci o kogoś, kto nie toleruje heteroseksualisów… Wtedy to co napisałeś nie ma najmniejszego sensu.
Pozdrawiam.

#2 
Autor Magdalena Bród on April 18th, 2008 @ 15:28

Normalne jest to co jest zgodne z naturą od wieków. Dwie kobiety są fajne ale nie są normalne - z takiego związku by cie nie było, prawda ?
Jeżeli heterofob to neologizm to dlaczego homofob to nie neologizm. Takie samo słowotwórstow jak każde inne. Nie mam nic do homo czy hetero, i toleruje ich (sprawdź co znaczy słowo tolerancja z łaciny skąd się wywodzi). Tolerancja to nie jest akceptacja a tak ostatnio tłumaczy się to słowo.
Jakże żałośnie to brzmi ludzie “tolerancyjni” są podnad innymi, są inni, lepsi ? Chodzi mi poprostu o sposób w jakim to jest napisane, leciutko kpimy z ludzi normalnych.

Jeżeli dla ciebie związek kobiety z kobietą jest normalny to życzę powodzienia twoim dzieciom.
Bez urazy oczywiście.

#3 
Autor Anonymous on April 18th, 2008 @ 21:31

Bawi Cię szukanie zaczepki?
Bo dla mnie to dość śmieszne.
Co więcej wydaje mi się, że uważasz iż pozjadałeś wszelkie rozumy…

Moje, bądź Twoje poglądy dotyczące homo i heteroseksualistów nie mają tutaj żadnego znaczenia.
To recenzja filmu…

#4 
Autor Magdalena Bród on April 18th, 2008 @ 22:05

super komentarze…

#5 
Autor zas on April 19th, 2008 @ 15:40
#6 
Autor Anonymous on July 10th, 2008 @ 00:58

Zwracam honor. Takie pojęcie istnieje. Nie wiem jednak czy naukowo.
Poza tym, cała reszta dalej jest stertą bredni, którą anonimie napisałeś.
Pozdrawiam.

#7 
Autor Magdalena Bród on July 10th, 2008 @ 09:55

nie wiem po co ta dyskusja…albo sie komuś podobba albo nie…
obejrzalam ten film 1 raz chyba 2 lata temu
hehe 1 bo ogladalam go kilkanaście albo kilka-dziesiat razy:)
film extra. i śmieszny, i czasami smutny.
polecam wszystkim którzy nie mają jakichśtam homofobii:) hehe

#8 
Autor lisa19 on November 24th, 2008 @ 10:46

Dodaj komentarz

Wymagane
Wymagane, ale nie będzie opublikowany
Opcjonalne

Jeśli spodobała Ci się ta recenzja, możesz umieścić do niej link na swojej stronie
Użyj (ctrl + c i ctrl + v) aby skopiować i wkleić
Będzie wygladał tak: Gry weselne (Imagine Me & You) (2006)