kochajacannabelle.jpg
Szczerze pozytywnie zaskoczyła mnie ta produkcja, z racji tego, że z dość dużym dystansem
podchodzę do filmów dotyczących tematów tabu. Jakby nie patrzeć, wątek ‘uczeń - nauczyciel’,
jest takowym, a jakby jeszcze dodać ‘uczennica - nauczycielka’? Niby tendencyjnie, a jednak
się udało stworzyć piękną historię.

Annabelle (Erin Kelly), zbuntowana siedemnastolenia dziewczyna, córka superznanej pani
senator, zostaje wysłana przez rodziców do szkoły katolickiej.
Od początku nie kryje się ze swoją orientacją seksualną, mówi o niej swoim koleżankom, co w
pewnym sensie prowadzi do katastrofy.
I jest jeszcze jedna ważna postać. Nauczycielka angielskiego - Simone Bradley (Diane
Gaidry). Jest to bardzo inteligentna i ciepła kobieta. Dobrze traktuje swoje podopieczne,
generalnie nikt złego słowa na nią nie mówi. Ma dość duże problemy ze swoim chłopakiem,
kolegą po fachu, widzimy, że nie spełnia się w tym związku. Nie chce z nim zamieszkać.
Poznajemy również odrobinę jej przeszłości, co wyjaśnia dlaczego obecnie zachowuje się tak,
a nie inaczej.
I tak mijają kolejno dni w szkole katolickiej (trochę paradoksem są dwa fakty - że krzyż czy
różaniec jest w tym filmie lesbijskim symbolem pierwszej miłości, - oraz postać siostry
przełożonej, której orientacja bynajmniej nie jest jednoznaczna).
Między nauczycielką i Annabelle rodzi się przyjaźń… coraz przyjemniej się ogląda.
Nie będę streszczać fabuły, bo przecież nie o to chodzi :)

Nad tym filmem tkwiła bardzo duża presja. Jak opisać film o takiej tematyce w sposób
nieprzejedzony, ciekawy i niekiczowaty?. Udało się. Był subtelny i delikatny. Mimo iż
początkowo bałam się, że jest zbyt tendencyjnie - ładna, młoda nauczycielka, dziewczyna
buntowniczka, szkoła katolicka, krzyże. Przecież to nigdy nie może się udać.
A jednak. Podobno na płycie DVD wydanej z tym filmem są załączone również różne zakończenia
i scenariusze. Przyznam, że chciałabym obejrzeć inne, niż to oryginalne, ale dzięki temu,
produkcja ta nie została zjedzona przez krytyków.
Oglądało się bardzo ciepło i przyjaźnie, prześwietna muzyka dopełniała klimatu i doskonale
wtapia się w poszczególne sceny.
Nie można również nie wspomnieć o wspaniałej grze aktoskiej prawie debiutującej Erin Kelly,
tytyłowej bohaterki. Dotychczas zagrała tylko w 2 filmach, co dla mnie jest totalnym
paradoksem, ponieważ spisała się idealnie. Zauważamy u niej emocje, grę… w sposób bardzo
naturalny, tak, że wydawałoby się, że jest doświadczoną aktorką.
Jeśli mowa o Diane Gaidry, to również nie ma na swoim koncie 100 różnych filmów, jednak
spisała się równie dobrze.

Podsumowując, mogę tylko polecić. Jednak nie jest to film dla chłopców ;) bo oni, prócz
pewnej jednej sceny, będą się nudzić.

produkcja: USA
gatunek: Dramat
data premiery: 2006-03-08 (Świat)
reżyseria Katherine Brooks, scenariusz Katherine Brooks, zdjęcia Cynthia Pusheck
czas trwania: 76

Autor recenzji: Magdalena Bród