ksiezniczki.jpg
Jest to bardzo mocna historia poruszająca jakże delikatny temat - prostytucji. Akcja dzieje się w Hiszpanii, gdzie ten sposób zarabiania na życie jest legalny.

Rodowite hiszpanki są zbulwersowane, ponieważ nadeszła pora ogromnych napływów ‘konkurentek’ z Ameryki Południowej. Jest to dla nich tym gorsze, że te potrafią brać 20 euro za ‘numerek’ lub 10 za ‘robótki ręczne’, co dla nich jest nie do pomyślenia (W sumie nie tylko dla nich, jak padła ta kwota, to całe kino było oburzone). Dziewczyny z Madrytu starają się za wszelką cenę pozbyć latynoamerykanek, ponieważ wiedzie się im coraz gorzej finansowo.
Wykorzystują do tego różne sposoby. Na przykład siedzą w swoim miejscu pogaduszek - w zakładzie fryzjerskim koleżanek - i dzwonią na policję, mówiąc, że ktoś się bije.
Tak można zarysować sytuację czasoprzestrzenną w filmie. Jednak jest to tylko tło.

Tak naprawdę dramat ten jest o dwóch kobietach. Jedna to hiszpanka - Caye (jej rolę gra Candela Pena, której rewelacyjnie się udało wejść w rolę prostytutki). Druga to własnie konkurencja - kobieta cudzoziemka - Dziewczyna, która przyjechała z Dominikany - Zulema (Micaela Nevárez - piękność, nie można się dziwić, że wszyscy mieli do niej słabość).

Dziewczyny poznają się przypadkowo. Jedna podbiera klienta drugiej. Następnie okazuje się, że mieszkają w jednym bloku. I tutaj co jest szokujące. Zulema mieszka ‘na pół’ z inną rodziną. Ona od 8 do 20, a oni na noc. Sytuacja ta pokazuje nam jak trudno wiązała koniec z końcem.
Pewnego razu została pobita, Caye przybiegła z pomocą i od tej pory były nierozłączne. Wraz z kwitnięciem ich przyjaźni poznajemy ich ciche i nieśmiałe marzenia oraz kłopoty. Dziewczyny te w głębi duszy nienawidzą swojej pracy, obie traktują ją przejściowo. Caye zbiera na operację powiększenia piersi, a Zulema na ściągnięcie swego synka do siebie. Tak jak wszystkie młode kobiety, marzą o szaleńczej miłości. Spotykają się z róznymi facetami, jednak niestety z żadnymi się nie udaje.

Jeśli mowa o ilości wątków. Jest ich kilka, jednak tylko jeden przewodni - przyjaźń.
Jest również kobieta w średnim wieku, która cały czas chwali się, że sypia z ministrami… no i osiąga sukces. Jako jedna z niewielu udowadnia, że się da.
Poznajemy także rodzinę Caye. Oni nic nie wiedzą o jej życiu. Spotykają się co tydzień na obiad i rozmawiają właściwie o niczym. Słabodopracowanym wątkiem filmu jest matka Caye.. Kobieta, której mąż zmarł trzy lata temu - a ta ciągle myśli, że on wróci.

Na szczególną uwagę zasługuje w filmie muzyka, którą wykonuje Manu Chao. Pewnie wszyscy o nim słyszeli. Muzyka ta idealnie odzwierciedla wewnętrzne przemyślenia bohaterów oraz wprowadza w klimat.

Ten film nie jest tylko smutnym dramatem o horrorze prostytutek. Ten własnie jest inny. Niby tematyka mocna, dołująca, a ja wyszłam z kina z uśmiechem na twarzy. Ponieważ przesłanie tego filmu było nadwyraz pozytywne! Mamy do czynienia zarówno ze smutnymi i brutalnymi scenami, jak i naprawdę śmiesznymi gagami.
Na koniec dowiadujemy się, że dziewczyny potrafią dbać o swoje i osiągnąć to co chcą, mimo iż częściej mają pod górkę niż z.

Polecam serdecznie, ponieważ w końcu zrobiono film o prostytutkach, który nie byłby pretensjonalny. Który byłby oryginalny i pozbawiony wulgarności.

produkcja: Hiszpania , Meksyk
gatunek: Dramat
data premiery: 2007-12-21 (Polska) , 2005-09-02 (Świat)
reżyseria Fernando León de Aranoa, scenariusz Fernando León de Aranoa, zdjęcia Ramiro Civita
czas trwania: 113 minut
dystrybutor: Vivarto

Autor: Magdalena Bród