Nasza klasa (Klass) (2007)
Kategorie: Dramat, data: października.04, 2008, autor: Magdalena Bród
Chyba czas dodać na tym blogu tag “filmy ostro rysujące mózg”. Dlaczego? Bo Nasza klasa do takich właśnie należy. Gdyby połączyć filmy, które wstrząsnęły mną w moim życiu najbardziej, czyli Pułapka (Hard Candy) i 2:37, można by sobie mniej więcej wyobrazić “siłę jego rysu”.
Tematyka przemocy w szkole jest obecnie w naszym kraju dość głośna. Ciągle tylko słyszymy o tym gdzie i kto się ostatnio nad kimś znęcał, jak to jest być kozłem ofiarnym, czy przez kogo ktoś ostatnio popełnił samobójstwo. To straszne. Owszem. Cały czas jednak myślimy, że tak naprawdę sytuacja ta nas nie dotyczy. A to błąd.
Film jest oparty na faktach. Poznajemy Joosepa, nastolatka, którego w klasie nikt nie lubi. Generalnie nie wiemy czemu. Po prostu. To dość dziwne, bo chłopak wyglądem nie wyróżnia się zupełnie. Nie posiada instynktu samozachowawczego, co prowadzi do tego, że daje sobą pomiatać. I miejsce, które ostatnie powinno mieć cokolwiek do czynienia z przemocą, staje się polem walk, bójek i tragedii.
W pewnym momencie wyłania się jeszcze jeden bohater - Kaspar, chłopak, który nie może dokładać swoich “pięciu groszy” do tej sytuacji, ani bezczynnie patrzeć jak koledzy biją Joosepa. Płaci za ten czyn już od początku, gdy jego dziewczyna z racji strachu przed indywidualnością, nie potrafi się z tym pogodzić. Zaczyna bronić go, pomagać, stając się powoli kolejną “ofiarą losu”.
Towarzyszymy chłopcom przez tydzień. Zwykły tydzień przeciętnych nastolatków, których jedynym obowiązkiem jest nauka i chodzenie do szkoły. Dlaczego miejsce, które powinno być najważniejsze i najbezpieczniejsze dla uczniów, ma destrukcyjny wpływ na psychikę bohaterów? Jest miejscem degradacji moralnej? Możemy tylko domyślać się co tkwi w umysłach bohaterów filmu.
Film sam broni się tematyką i tytułem. Jednak co poza tym? Nie można w tym momencie nie wspomnieć o dziele Gusa Van Santa “Słoń”. Wtórność? Czy problem “kozła ofiarnego” nie jest na tyle ważny, żeby nie móc nakręcić o nim więcej niż jednego filmu? Oj jest.
Jest to produkcja prosta, która w jednoznaczny i prostolinijny sposób przedstawia nam dramaty uczniów jednej z estońskich szkół. Dodatkowo wciągają świetne kadry. Na przykład chwilowe fragmenty wstawione w ramach dygresji. Oliwy do ognia dolewa muzyka, która jest w tak bezbłędny sposób dobrana, że sprawia iż zastanawiamy się co siedzi w głowach Joosepa i Kaspara.
Przeglądając krytyczne recenzje wyczytałam zarzut, że owa sytuacja zupełnie nie dotyczy szkół estońskich, a jest to typowy amerykański przypadek. Absurd! Problem znęcania się nad uczniami w szkole to problem globalny i właśnie w ten sposób odpowiednie władze powinny się do niego odnosić i próbować w pewien sposób zaradzać.
Serdecznie polecam. Widzom o mocnych nerwach.
produkcja: Estonia
gatunek: Dramat
data premiery: 2008-10-03 (Polska) , 2007-03-16 (Świat)
reżyseria Ilmar Raag, scenariusz Ilmar Raag, muzyka Martin Kallasvee
czas trwania: 99
dyst.: Vivarto


(26 głosów, średnio: 8.88 / 10)

październik 5th, 2008 , data 13:08
film naprawdę mocny
październik 6th, 2008 , data 11:51
Jak ktos lubi filmy zostawiajace slad na psychice to polecam: “SALO czyli 120 dni Sodomy”.
październik 25th, 2008 , data 21:32
Czy młody człowiek zabijający grupę swoich rówieśników na szkolnej stołówce jest nienormalny,chory psychicznie ?
Nie spieszył bym się z odpowiedzią na ten temat, bo nie jest ona taka prosta, jak nam się wydaje…
Czy jeśli bylibyśmy wystawieni na olbrzymią falę psychicznego i fizycznego znęcania, to czy nie odkrylibyśmy w sobie zła ?
Takie pytania stawia ten film. Wspaniała gra aktorska zupełnych debiutantów i szybki, wciągający montaż.
Oby więcej tego typu filmów,zaangażowanych społecznie…
październik 26th, 2008 , data 13:58
a moż ektoś trackliste z tego filmu?? jak tak to poprosiłbym
z góry dzięki
październik 26th, 2008 , data 17:38
cięzko…
grudzień 4th, 2008 , data 12:43
to ja.:)
grudzień 4th, 2008 , data 19:07
co… to Ty? ;>
grudzień 10th, 2008 , data 21:55
Nie da się o tym filmie napisac ze jest fajny.
bo nie jest tego typem filmu.
film jest naprawde mocny …
przepłakałam połowe seansu .
skłania do przemysleń.
nadal jestem w szoku .
polecam .
najprawdziwszy film jaki kiedykolwiek oglądałam .
grudzień 11th, 2008 , data 18:31
jesteś idiotą
grudzień 12th, 2008 , data 09:20
Kto?