niewierna.jpg

Dotarłam do tego filmu poprzez Manuelę Gretkowską. Podaje ten film jako przykład w swoim opowiadaniu. Dlaczego kobiety nie mogą zdradzać, a mężczyźni tak? Bo przynajmniej jedna kobieta przeżywa orgazm. No tak, to była wystarczająca zachęta.

Już sam tytuł narzuca pejoratywnie nacechowaną postać głównej bohaterki. Początkowo ułożona żona Connie wiedzie pozornie szczęśliwe życie ze swoim mężem Edwardem. Mają ośmioletniego syna i wydawałoby się, niczego im do szczęścia nie brakuje.
Pewnego dnia pojawia się w jej życiu inny mężczyzna. Młody, przystojny Francuz - Paul. Wpada na niego przypadkiem. Tak się zaczyna. Możnaby w tej chwili pomyśleć, że ona wcale nie chciała kontynuować tej znajomości, bo przecież wiodła dobre życie u boku swojego męża. Na początku reżyser obdaża nas sceną, gdzie zauważamy, że rzeczywiście tak jest. Edward jest dobry, ciepły i opiekuńczy. Obraz ten sprawia, że podczas zdrady Connie, widz od razu obdarza ją winą. Skoro nie chciała, to dlaczego tak zrobiła? I tutaj należy zadać sobie pytanie, czy to mogło spotkać każdego?. Czy życie każdego z nas uwarunkowane jest przypadkiem? I to czy będziemy wierni swoim partnerom zależy tylko i wyłącznie od ślepego losu? od przypadku?

Nietrudno się domyślić jaki jest główny wątek tego dramatu. Jednak sama zdrada to nie wszystko. Połowę filmu zajmuje zagadnienie konsekwencji tego czynu. Oczywistym faktem jest to, że kiedyś wszystko wyjdzie na jaw. Wiadomo również, że taki związek nie ma racji bytu. Czy ucierpi na tym tylko ona? Czy może wszyscy wokół.
Tego właśnie dowiadujemy się w drugiej części.

Przez pierwsze 40 minut filmu akcja płynie bardzo gładko i szybko. Później zaczyna się dłużyć. Może dlatego, że początkowo liczymy na zupełnie inną fabułę.

Ważnym elementem, jak nie najważniejszym, jest wspaniała gra aktorska Richarda Gere’a (którego najszybciej skojarzyć można między innymi z Niemoralną propozycją), mimo iż jego postać jest tutaj bezbarwna. Jego bohater znajduje się początkowo tak jakby w tle całej sytuacji. Gdy pojawia się Paul, ten osuwa się w kąt, tak, że widz potrafi skupić się tylko na młodym francuzie (Olivier Martinez). Tytułową niewierną również można nacieszyć oko dzięki Diane Lane.

Generalnie, film wydaje się być niskobudżetowy i jakby lekko niedopracowany, ponieważ praktycznie cały czas można zauważyć mikrofon w górnej części ekranu, co irytuje i odrywa od akcji.

Podsumowując, film wywarł na mnie duże wrażenie. Jednak nie jestem pewna czy długo będę o nim pamiętać. Na pewno warto go obejrzeć.

Dodatkowe informacje:
produkcja: Francja , Niemcy , USA gatunek: Dramat
data premiery: 2002-07-12 (Polska) , 2002-05-10 (Świat)
od lat: 18
czas trwania: 124

Autor: Magdalena Bród