Podsumowanie roku 2008 Recenzja: Chłopiec w pasiastej piżamie / The Boy in the Striped Pajamas (2008)

Recenzja: Opór / Defiance (2008)

1 komentarz
Recenzja: Opór / Defiance (2008)

Film samymi zapowiedziami zachęcał bardzo. Tak bardzo, że w moich oczach wyrósł (przed obejrzeniem go) przepiękny, przepełniony bólem i miłością obraz walki o człowieczeństwo. Dodatkowo miał być skandaliczny, co jeszcze bardziej zainteresowało. Wiele już było produkcji o drugiej wojnie światowej, o Żydach jeszcze więcej. Wiadomo jednak, że zawsze warto oglądać coraz to nowe produkcje o tej tematyce, choćby dlatego, że można poznać parę nowych faktów historycznych.
.
Jak to było z „Oporem”? Czekałam długo na tę premierę. Doczekałam się i się nie zawiodłam. Film pozostawił jednak we mnie pewien niedosyt. Nie był zły. Pod względem produkcji jako takiej był świetnym majstersztykiem. Świetna obsada, prześwietna muzyka, doskonałe kadry! O fabule wypowiadać się nie powinnam, ponieważ była podparta książką Nechamy Tec ”Defiance? The Bielski Partisans”.
.
Jest to historia rodziny Bielskich. Właściwie trzech braci, ponieważ reszta zginęła z rąk niemieckich. To żydowska rodzina, która postanawia założyć własną partyzancką grupę antyhitlerowską. Zaczyna się od wzięcia pod swoje skrzydła kilku osób – kończy na ogromnym leśnym mieście, w którym potrafili przetrwać srogą białoruską zimę. Poza dramatem wojny poznajemy perypetie kilku bohaterów, co sprawia, że włącza się nam empatia i z emocjami oglądamy czekając na to co się wydarzyć musi i jest nieuniknione.
.
Poza fabułą jednak należy się skupić nad tym jak bardzo film oddaje rzeczywistość i jak bardzo jest zakłamaniem historii. Niestety, ale nie ma co się oszukiwać – Amerykanie tak naprawdę niewiele wiedzą na temat Armii Krajowej, partyzantki, podejścia Niemców, Rosjan… Białorusin. Właściwie nie można się temu dziwić, przecież dzieli nas ocean. Tylko, że teraz pozostaje sprawa kręcenia filmu nie znając się na szczegółach. Dlaczego w filmie mówią po rosyjsku, skoro akcja toczy się na Białorusi? Przecież Białorusini mają swój język – białoruski. Przykro mi, że reżyser, zanim nakręcił taki film, nie przeczytał kilku historycznych książek. Niestety, ale podczas drugiej wojny światowej nie istniało takie państwo jak Białoruś. Kraj jest istnieje dopiero od 1991 roku. Chyba, że chodziło twórcom o „nasze” Kujawy czy Mazowsze.
.
Warto jeszcze wspomnieć, że dość dziwnie wczuwało się w film, podczas gdy Żydzi mówili po angielsku (rozumiem, amerykańska produkcja, ale to trochę sztuczne), a do Białorusin już po rosyjsku.
Należy również zwrócić uwagę na fakt, iż film jest odrobinę fałszywy. W jednym z niedawnych numerów Dziennika dowiadujemy się, że rodzina Bielskich wcale taka święta, jak film pokazuje, nie była. Że tak naprawdę mordowali oni innych Żydów oraz innych niewinnych. A przecież Tuvia (Daniel Craig) w filmie wyznawał politykę humanitaryzmu, był wielkim wrogiem zabijania niewinnych ludzi.
.
Osobiście jest mi przykro z powodu obrazu przedstawiającego Polaków i Żydów. Przecież przez cały film przewija się wątek wojownika z wódką w ręku. Ciągle tylko piją i piją a jednocześnie są trzeźwi. Nie stawia to nas w zbyt dobrym świetle.
.
W całym filmie szkoda tylko roli Daniela Craiga (znanego wszystkim jako Bond z ostatnich dwóch części), ponieważ spisał się świetnie. Nikt by nie przypuszczał, że ten wrażliwy człowiek to taki twardy Bond, James Bond.
.
Podsumowując, film na pewno dobry. Zasługuje na obejrzenie. Jest mocny i pokazuje wiele faktów. Czy więcej fałszywych niż prawdziwych? To pozostawię już bez odpowiedzi. Wiem jednak, że dobrze się dzieje, że coraz więcej ekranizacji pokazuje, że poza Ameryką również działy się straszne dzieje. Ciekawe tylko, czy w Ameryce znajdą się przeciętni ludzie, potencjalni widzowie, których losy filmowe, a co za tym idzie autentyczne, w ogóle obejdą. Przecież Europa słowiańska jest „gdzieś tam, w Europie”, jeśli już wiedzą, że w ogóle istniały takie kraje jak Białoruś czy Polska.

  1. Wydmuh says:

    świetna recenzja, niestety system edukacji w Ameryce pokazuje nam dlaczego amerykanie tak mało wiedzą na temat II wojny, a jeśli już to wiedzą tylko że Brytyjczycy, Rosjanie i Amerykanie walczyli przeciwko państwom Osi, mam nadzieję że w końcu powstanie film który pokaże światu że walczyło przeciwko Osi 51 państw… tylko czy się doczekamy?? a film właśnie obejrzałem, dobry ale czuje jakby brakowało w nim tego smaczku jak w Szeregowiec Ryan czy Cienka Czerwona Linia, zbyt dużo efektów a za mało trafiły do mnie relacje międzyludzkie

Zostaw komentarz

Spam Protection by WP-SpamFree

tryb działania alli - garaże - suwaki - zdrada męża - akcesoria ipod