podrozdonowejziemi.jpg
Nie potrafię po prostu oprzeć się temu cudownie poetyckiemu stylowi Mallicka. “Cienka czerwona linia” stanowi dla mnie absolut takiego filmowego opowiadania. Ten film to jego formalna kontynuacja. Pal licho historię miłości Pocahontas do kapitana Johna Smitha. Choć ważna, traktowana jest tu na równi (a może nawet nie) z tym, co w innych filmach byłoby tłem, a więc Obrazy : przyroda “nowego świata” - Ameryki pełni tu wręcz funkcję kolejnego ważnego bohatera (niczym w “Aguirre” Herzoga). Oprócz tradycyjnych dialogów sporo miejsca mamy na dialog wewnętrzny protagonistów tej historii, słyszymy ich myśli; to prawie strumień świadomości pełen dywagacji związanych z Istnieniem. Duch Thoreau, Emersona czy Heideggera unosi się nad tym pięknym filmem. Znakomici aktorzy tacy jak Colin Farrell czy Christian Bale zanikają w swych rolach, aby oddać miejsce dla 15-letniej Q’orianki Kilcher jako Pocahontas. To może być jej życiowa rola - tak wspaniale oddała w swej grze wszystkie możliwe emocje, towarzyszące młodziutkiej kobiecie, która odbędzie kilka podróży ze swojego plemiennego świata do świata ‘cywilizacji’ a potem przekroczy i ten świat. Będzie spełniona. Transcendentalny klejnot kina.
produkcja: USA
gatunek: Przygodowy , Romans data premiery: 2005-12-25 (Świat) reżyseria Terrence Malick, scenariusz Terrence Malick, zdjęcia Emmanuel Lubezki, muzyka James Horner czas trwania: 150
dyst.: Warner Bros.