Recenzja: Sztuczki(2007)
Muszę przyznać, że zanim zaczęłam oglądać ten film, to mnóstwo ludzi namawiało mnie to wycieczki do kina, ponieważ według ich mniemania był on genialny.
Ja czekałam i czekałam, ponieważ sam tytuł trochę mnie zniechęcił. No ale w końcu się skusiłam. I muszę przyznać, że jestem odrobinę zawiedziona. Owszem, film okazał się bardzo dobry, ale nie uważam, aby był rewelacyjny. Chociaż biorąc pod uwagę fakt iż to polskie kino, to trzeba mu troszkę dodać…
Jest to historia siostry i brata, chłopca, który za wszelką cenę chcę poznać swojego ojca, przez co codziennie odwiedza dworzec w swoim mieście. Próbuje wszelkich sztuczek, aby zaprowadzić ojca do matki.
Równolegle poznajemy historię siostry, której nic się nie udaje. Stara się o pracę w pewnej włoskiej firmie i tysiąckroć umawia się na rozmowy kwalifikacyjne. Los nie potrafi się do niej uśmiechnąć, mimo iż zawsze niewiele jej brakuje.
Jest również chłopak dziewczyny – Jerzy, który odgrywa w filmie bardzo pozytywną rolę. Jest pomocny i w każdej chwili można na niego liczyć. Jest równiez dobrym przyjacielem małego Stefka.
Należy również zwrócić szczególną uwagę na dwie główne role, które są debiutami. Jak na pierwsze role w filmie, trzeba przyznać Damian Ul (Stefek) i Ewelina Walendziak (Elka, siostra Stefka) spisali się doskonale.
Produkcja ta jest bardzo ‘polska’ i życiowa. Dużo łatwiej się nam ogląda tego typu filmy, niż ‘amerykańskie życie’… Łatwiej się nam utożsamić z bohaterami.
Generalnie podsumowując film naprawdę warto obejrzeć, ponieważ jest na poziomie światowego kina.
produkcja: Polska
gatunek: Dramat obyczajowy
data premiery: 2007-10-26 (Polska) , 2007-08-30 (Świat)
reżyseria Andrzej Jakimowski, scenariusz Andrzej Jakimowski, zdjęcia Adam Bajerski, muzyka Tomasz Gąssowski
czas trwania: 95 minut
dystrybucja Kino Świat
Autor: Magdalena Bród













ciepły film, o ludziach jakich mijamy na co dzień, w miejscach które znamy dobrze – podejrzewam, że gdyby był to film irański uznałbym go za nie warty obejrzenia, ale ten znany, swojski klimat sprawia że faktycznie łatwo utożsamić się z bohaterami.
Pozytywnie go odebrałem i polecam.
ciepły film, o ludziach jakich mijamy na co dzień, w miejscach które znamy dobrze – podejrzewam, że gdyby był to film irański uznałbym go za nie warty obejrzenia, ale ten znany, swojski klimat sprawia że faktycznie łatwo utożsamić się z bohaterami.
Pozytywnie go odebrałem i polecam.
Chyba nie zrozumiałaś tego filmu do końca. Temu, kto patrzy tylko na obrazek stworzony przez aktorów i scenerię ponurego, biednego miasteczka bez przysżłości, z całą pewnością nie zapadnie on w pamięć.
Chyba nie zrozumiałaś tego filmu do końca. Temu, kto patrzy tylko na obrazek stworzony przez aktorów i scenerię ponurego, biednego miasteczka bez przysżłości, z całą pewnością nie zapadnie on w pamięć.
Karolina, nie w roli recenzji jest napisać jak zrozumiałam film ‘do końca’ ponieważ refleksję pozostawiam widzowi
Karolina, nie w roli recenzji jest napisać jak zrozumiałam film ‘do końca’ ponieważ refleksję pozostawiam widzowi
ja uwazam ze ten film nie byl wcale tak bardzo ciekawy. byl przedewszystkim niezrozumialy.
ja uwazam ze ten film nie byl wcale tak bardzo ciekawy. byl przedewszystkim niezrozumialy.