thehottieandthenottie.jpg

Pierwsze co zrobiłam, to spojrzałam na średnią tego filmu na filmwebie. Niestety aż poraziło. 2,67/10. Świetnie, myślę. To będzie idealny film, żeby się jeszcze bardziej ogłupić. Po czym zaczęłam czytać komentarze do niego. I co się okazało? Że ludzie dawali mu ocenę 1 za sam fakt grania w nim Paris Hilton, nie oglądawszy filmu. Ekstra. Nie ma to jak oceniać książkę po okładce. Stwierdziłam zatem – obejrzę, nie mam nic do stracenia, a w obecnej chwili i tak nie jestem w stanie oglądać niczego bardziej ambitnego.
I co się okazało? Że gdyby Paris Hilton w tym filmie nie grała, okazałby się on naprawdę godnym zainteresowania i polecenia. Jest to dla mnie w ogóle paradoksem – tytułowa Hottie – ma być piękną, idealną Cristabelle Abbott, a Nottie – brzydkim paszczurem. A co zrobić, jeśli role zupełnie się odwrócą?
Film opowiada historię tych dwóch dziewcząt. Przyjaźnią się od dzieciństwa. Już wtedy Cristabelle obiecała June, że nie wyjdzie za mąż i nie będzie się umawiać z mężczyznami w ogóle, dopóki i jej nie znajdzie faceta. I tutaj pojawia się problem, ponieważ owa June wygląda przerażająco. Tak przerażająco, że wszyscy od niej uciekają. Do czasu. Dziewczyna ma szczęście i poznaje faceta, który pomaga przejść jej metamorfozę… i tak dalej i tak dalej… Od tego momentu właśnie tytułowa paskuda staje się x razy ładniejsza od piękności – Paris.
Jest to typowa komedia romantyczna ze szczęśliwym zakończeniem, jakiego oczekujemy po takich filmach. Nie jest ambitna, ani nic nie wniesie do waszego życia po obejrzeniu jej. Ma natomiast morał! Tak jak nie powinno się oceniać filmu bez obejrzenia go, nie powinno się również oceniać kobiet ze względu na wygląd zewnętrzny. Czyż to nie głębokie? Nie chcę szczególnie polecać, żeby uciec przed krytyką. Zatem napiszę po prostu: Jeśli chcecie – obejrzyjcie. Nic się wam nie stanie.

produkcja: USA
gatunek: Komedia rom.
data premiery: 2008-02-08 (Świat)
reżyseria Tom Putnam, scenariusz Heidi Ferrer, zdjęcia Alex Vendler,muzyka David E. Russo
od lat: 12
czas trwania: 90