Trade (2007)
Kategorie: Dramat, Kryminalny, data: lutego.22, 2008, autor: Magdalena Bród
Zostałam zachęcona do obejrzenia tego filmu, ponieważ gra w nim Alicja Bachleda Curuś, i reprezentując pewnego rodzaju patriotyzm, postanowiłam sprawdzić jak tym razem spisała się nasza aktorka – rodaczka.
Tyle, że generalnie to Polka grająca rolę Veroniki nie jest główną postacią. Rzecz toczy się o wewnętrzny dramat trzynastoletniej meksykanki porwanej praktycznie z pod swojego domu. Jej brat, dotychczas złodziej i drobny przestępca, postanawia ją odszukać, ponieważ za porwanie wini siebie. Sama początkowa scena poszukiwań młodej Adriany daje do myślenia.
Wkrada się do bagażnika policjanta, który po dość długim namawianiu, postanawia mu pomóc. Tutaj pojawia się wątek przyjaźni, jaka się między nimi rodzi, a jest on godny zauważenia.
Veronica, Adriana i kilka innych osób trafiają do handlarzy żywym towarem. Głównym celem przestępców jest nielegalne przedostanie się przez granicę do Stanów Zjednoczonych, a następnie sprzedanie ofiar na aukcji internetowej. W międzyczasie jesteśmy zmuszeni do oglądania bardzo brutalnych scen gwałtów zarówno dorosłej kobiety jak i małej dziewczynki. Dobitna na przykład jest scena mycia zębów, tak wielce krytykowana przez niektórych, która w metaforyczny sposób pokazuje próbę zmycia z siebie ‘brudu’. Te wątki w filmie są pokazane świetnie.
Niestety nie brakuje również elementów zupełnie nietrzymających się sensu. Na przykład dziecka Veroniki, o którym mowa jest w początkowej części filmu, a końcowo nie wyjaśnia się jego los. Nie wiadomo również, co stało się finalnie z dzieckiem policjanta, pomagającego Jorge’owi. Dziwi także fakt przechowywania ‘towaru’ w zwykłym domu w Ameryce, oraz przyjmowania tam pedofilii, czy innych zwycięzców aukcji. To chyba trochę niebezpieczne i nikt na takie ryzyko by się nie narażał. Albo motyw „zorganizowanej mafii”, w skład której wchodziły trzy osoby…
Nie podobał mi się fakt w jaki sposób pokazali Polskę. Kraj nędzy i rozpaczy, ale przecież większość obywateli USA nawet nie wie gdzie nasz kraj leży. Jednak fakt wmawiania Veronice, żeby leciała przez Meksyk do Stanów, bo tak bliżej i najszybciej, był już przegięciem.
Jeśli mowa o grze aktorskiej Alicji, to niestety, według mnie zawiodła. Grała słabo, drętwo i tak jakby otępiale, na jej twarzy nie było nawet widać żadnego strachu czy przerażenia, który zwykle jest nieodzowny w takich sytuacjach, w jakich się znalazła bohaterka.
Muzyka w filmie jest za to rewelacyjna. Idealnie wprowadza nas w nastrój grozy, dramatów wewnętrznych, myślę, że zasłużyła na jakąś nagrodę.
Rzadko w kinematografii porusza się temat handlu ludźmi. Z racji tego na pewno trzeba „Trade” zaliczyć do filmów ważnych. Pokazuje problem w sposób bezpośredni, bez eufemizmów, zakłamań czy wyolbrzymień. I to jest przerażające. A jeszcze bardziej statystyki pokazane na końcu filmu. Stąd też zrobił na mnie tak duże wrażenie.
Wiele jeszcze można by o Trade powiedzieć, ale wolałabym tego uniknąć, żeby nie zdradzić zbyt wiele. Polecam serdecznie do obejrzenia. Jednak należy się przygotować, że jest ciężki, trudny, nie nadaje się zatem na wieczór ‘dla odmóżdżenia’. Jest to bardzo dobry i bardzo dobitny film poruszający problem handlu ludźmi. Nie spodziewałabym się tego po produkcji amerykańsko – niemieckiej.
produkcja: Niemcy , USA
gatunek: Dramat , Kryminał
data premiery: 2007-01-23 (Świat)
reżyseria Marco Kreuzpaintner, scenariusz Jose Rivera, zdjęcia Daniel Gottschalk, muzyka Leonardo Heiblum , Jacobo Lieberman
czas trwania: 119
Autor recenzji: Magdalena Bród





Zostaw odpowiedź