wdolinieelah.jpg Przeamerykańska historia ojca szukającego przez ponad 2 godziny filmu mordercy swojego syna. Mike był żołnierzem i niedawno wrócił z misji w Iraku. Nie odezwał się jednak do rodziny, co sprawiło, że jego tata (Tommy Lee Jones) postanowił go odszukać.
Już w pierwszych minutach filmu dowiadujemy się, że policja znalazła jego ciało, a właściwie szczątki, nieopodal bazy wojskowej. I tu zaczyna się to „I can’t believe it”. Otóż, informując Hanka Deerfielda o odnalezieniu jego syna, wojskowi mówią mu, że jeszcze nie wiadomo czy to naprawdę on (Jak można powiedzieć ojcu o śmierci swojego syna, zanim jest się na 100% pewnym, że ciało należy właśnie do niego?!). I nie dowiadujemy się tego przez bardzo długi czas! Nie rozumiem, może to jakiś filmowy błąd. Ale jak można nie wyjaśnić tożsamości zmarłego. Ale dobrze. Brniemy dalej. Ojciec zaczyna wtrącać się w sprawę, na co ma powszechną zgodę. Oczywiście, zawsze tak bywa w życiu… Że rodzice mogą przesłuchiwać na własną rękę świadków… albo bić ich… Henk współpracuje tutaj z Detektyw Emily Sanders (Charlize Theron), która jakby nigdy nic, nieznajomego zaprasza na kolację a następnie prosi, aby opowiadał bajki jej synowi. Jakież to amerykańskie! W tak zwanym między czasie matka Mike’a ciągle przebywa w domu i zdana jest na telefony męża w sprawie. Jest mu całkowicie podporządkowana.
Te właśnie wątki spowodowały, że film był bardzo niewiarygodny, a przez tę monotonię aż nudny.
Owszem, należy tutaj wymienić parę pozytywnych cech filmu – obsada, oczywiście bardzo dobra – Tommy Lee Jones, Charlize Theron, Susan Sarandon… aż miło się ogląda. Poza tym wizualnie również film prezentuje się świetnie, muzyka dobrze jest dobrana. Niestety na tym kończą się zalety. Sama tematyka. Typowe amerykańskie kino. Amerykańskie dziecko, wojna w Iraku.. Czy można było zrobić coś bardziej prawdopodobnego?
Na moją uwagę zwrócił jedynie wątek taki, że każdy w życiu potrzebuje pomocy, a jednocześnie każdy jest na podejmowanie jej głuchy. Pokazany tutaj jest obraz policji, która nie chcę zajmować się niczym więcej co należy do ich obowiązków, przez którą czasem dochodzi do tragedii. Sama sprawa morderstwa Mike’a – którą początkowo bardzo chętnie oddają żandarmerii, korzystając z tego, że miejsce zgonu znajduje się nieopodal koszar. To mocny i dobitny, ale zarazem prawdziwy obraz społeczeństwa i władz, które mają przecież ratować ludzi. Ludzi, którzy niestety są bezsilni.
Innym jeszcze wątkiem jest stary glina na emeryturze. Właśnie ojciec Mike’a. to taka klasyczna opowieść o powrocie do przeszłości…
Niestety, moim zdaniem, Paul Haggis próbował w jednym filmie umieścić za dużo motywów jednocześnie, które niestety czasem zupełnie się nie splatają i towarzyszy im wiele niepowodzeń i niepotrzebnych scen. Autor Miasta Gniewu chyba trochę za bardzo przesadził.
Obejrzeć warto, ale polecam tylko tym zagorzałym fanom kina statycznej akcji…

produkcja: USA
gatunek: Dramat
data premiery: 2008-05-09 (Polska) , 2007-09-01 (Świat)
reżyseria Paul Haggis, scenariusz Paul Haggis, zdjęcia Roger Deakins, muzyka Mark Isham
od lat: 15
czas trwania: 121
dyst.: Monolith Plus