ROZMOWY NOCĄ (2008)
Kategorie: Familijny, Kom. romantyczna, data: lutego.16, 2008, autor: EMSI
Dzisiejszy dzień nie zapowiadał szczególnej dozy dobrego humoru. Wybrałem się z moją (J-by zachować anonimowość) do kina… Ale zaraz to nie moja historia ma być. Do czego dąże ? Daże właśnie do filmu który oglądaliśmy. Rozmowy nocą. Tytuł filmu ma bardzo mało wspólnego na pierwszy rzut oka z tym co w filmie się dzieje. Pewnie myślicie, że to kolejna romantyczna komedia ze wspaniałym, cudownym zakończeniem. Racja, ale nie do końca. Niezdecydowana kobieta, która chce mieć dziecko i poszukuje dawcy. To już jakoś brzmi. Po drugiej stronie mamy kucharzynę który miał “mało” kobiet do tej pory i ma zostać ojcem, którego dziecko i tak nie pozna. Wszytsko fajnie, ale zaczyna się komplikować. Ach czy to nie jest miłość ? Mężczyzna który chce ale nie potrafi czy też nie może walczyć o kobietę. Mamy dziecko i wszytsko się wyjaśnia. Niby normalny film prawda? Tutaj się zaczyna to o czym chcę napisać. Teksty w filmie są zabójcze! Ja w pewnych momentach poprostu zanosiłem się od śmiechu. (Zaczęło się od reklamy 2 części Narnii…) Oprawa muzyczna niby prosta, ale jaka fascynująca. Podobały mi się tracki w filmie, które były bardzo dobrze dobrane do scen. Obsada aktorska była niezła, ale bez większej rewelacji. Jedyne co mnie pociesza, że nie widziałem 3/4 lovelasów z polskiej sceny, którzy są najpiękniejsi i wogóle ach… Dorociński to nazwisko, które nam mało mówi, ale ja pamiętam go ze Sfory. Genialny aktor który zagrał chyba najlpeszą rolę w “Wszyscy jesteśmy Chrystusami”. Tyle o aktorach. Poszukując minusów, odnajduję jeden duży. Dlaczego kolejny Polski film, który nie zapadnie mi w pamięci jak “Chłopaki nie płaczą” czy “Poranek Kojota”? Nie odrazu Kraków zbudowali się mawia, więc chyba poczekamy na kolejną mega ekranizacje. Czy polecam film ? Polecam, bo warto go zobaczyć, a tym bardziej spoglądając na osobę która siedzi obok was i najlepiej jak trzyma was za ręke. (Rozmarzyłem się…) I wilk syty i owca cała
Po filmie usłyszałem takie słowa: “Hmm ten film bardzo dobrze odnosi się do rzeczywistości”. Chcecie zobaczyć rzeczywistość? Idźcie do kina [J :*]
Ocena (jak na Poslską skalę) 4+ / 6
produkcja: Polska
gatunek: Komedia rom.
data premiery: 2008-02-14 (Polska)
reżyseria Maciej Żak, scenariusz Karolina Szymczyk - Majchrzak , Karolina Szymczyk-Majchrzak, zdjęcia Michał Englert,
dyst.: SPI International Polska sp.zoo
Napisał: EM$I


(7 głosów, średnio: 8.29 / 10)

luty 24th, 2008 , data 13:49
Jeżeli “z miłości do filmów” To może postaralibyście się z tą miłością do opisywania ich. Obecnie wydaje mi się, że piszecie dla statystyk, nie dla jakości ale dla ilości. Sorry że akurat tutaj ten komentarz, ale tak jakoś wyszło ;s
luty 24th, 2008 , data 14:43
Przykro mi, że tak uważasz, bo ja np się staram.
luty 24th, 2008 , data 14:56
może postaralibyście się z tą miłością do opisywania ich
Najpoprawniej złożone zdanie jakie kiedykolwiek widziałem… Jeżeli już chcesz zwracać komuś uwagę, to na forum. Odnośnik masz na stronie głównej. A o poprawności Twoich zdań ja nie odpowaidam.
luty 25th, 2008 , data 23:00
hmmm njie jestesmy na maturze z polskiego… nie podoba sie to twypadalo by dodac swoja….
marzec 24th, 2008 , data 09:56
[quote="EMSI"]Dorociński to nazwisko, które nam mało mówi[/quote]
“Pitbull” i wszystko jasne - jak nie miałeś okazji obejrzeć to polecam - razem z “Gliną” czołówka polskich seriali
a wracając do recenzowania - na przyszłość staraj się może pisać mniej chaotycznie, bez skakania z myśli do myśli (też się na tym czasem łapię jak człowiek chce dużo zawrzeć w kilku zdaniach),używaj akapitów itd. Wtedy recenzja będzie bardziej przejrzysta a czytający będzie mógł łatwiej przez tekst przebrnąć ze zrozumieniem
I krytycy doczepią się wtedy do następnej osoby np. mnie
maj 13th, 2008 , data 18:58
co do twojej recenzji zastrzezen za duzych nie mam…..wypadalo by wymienic chociaz glowne role i aktorow…ogladalam film,calkiem niezly faktycznie
maj 13th, 2008 , data 20:43
ja również oglądałam.
taka bajka dla dorosłych
ogląda się przyjemnie patrząc na Różdżkę i Dorocińskiego, jednak tak tylko dla odprężenia