rozwodpowlosku.jpg Kraje katolickie mają to do siebie, że w kwestii konwenansów obyczajowych są do siebie bardzo zbliżone. Ogladając tę satyryczną komedię obyczajową, za którą Germi otrzymał Oscara za scenariusz (bo dobry rzeczywiście), nie mogłem odgonić myśli o polskich komediach sytuacyjnych z tamtego okresu pietnujących po trosze własnie tę katolicką pruderię. We Włoszech jeszcze na początku lat 60-tych uzyskanie rozwodu graniczyło z cudem, zaś osoby które zabiły ‘w afekcie’ swego małżeńskiego partnera w celu ratowania swojego ‘honoru’ (ha ha) mogły liczyć na łagodniejszy wymiar kary niż w przypadku innych zabójstw (!!). To wszystko podaje nam jak na tacy późniejszy twórca równie świetnego “Alfredo Alfredo” z Dustinem Hoffmanem (tam też o utrapieniach związanych z instytucją małżeństwa). W tym filmie Marcello Mastroianni (wy-bo-rny) opętany jest myślą o jak najszybszym końcu swego małżeńskiego związku, aby tylko związać się z młodziutką i piekniutką sąsiadeczką (15-letnia Stefania Sandrelli). Tylko czy dopięcie swego rzeczywiście przyniesie wytęsknione ukojenie? Ta narracyjna komedia ma coś z klimatu naszego “Zezowatego szczęścia” a nawet rzekłbym “Samych swoich” (tak!). Entertainment z podtekstami w bardzo dobrym stylu.

produkcja: Włochy
gatunek: Komedia obycz.
data premiery: 1961-12-20 (Świat)
reżyseria Pietro Germi, scenariusz Alfredo Giannetti , Pietro Germi, zdjęcia Carlo Di Palma , Leonida Barboni, muzyka Carlo Rustichelli
czas trwania: 104