Taśma (Tape) (2001)
Kategorie: Dramat obyczajowy
Świetne uzupełnienie poprzedniego ocenianego filmu. Tak to jest, jak utalentowany twórca zacznie przerabiać sztukę o korzeniach teatralnych na seans filmowy. Podobnie jak u Ozona - tylko jeden pokój (tutaj w jakimś tanim motelu), żadnych niepotrzebnych tricków czy muzyki, która ma nam widzom narzucać emocje. Surowość kreacji aktorskich, w których nie da się niczego ukryć/podretuszować. 90 minut mija ‘jak z płatka’. Spirala emocji zaczyna sie rozkręcać, aby przynieść rozwiązanie, które zmieni naszych bohaterów. Ethan Hawke spotyka się ze starym kumplem (Robert Sean Leonard - ten który już spotkał się z Hawkem w “Stowarzyszeniu umarłych poetów”) z liceum właśnie w tym swoim pokoju i zaczyna się gadka (ale ‘nie-szmatka’). Coś tam o życiu, starych znajomych, aż w końcu niewinnie pada nazwisko dziewczyny, która dla obu znaczyła (albo nie?) wiele w tamtym czasie. Zaczynamy rozumieć, że Hawke miał JAKIŚ cel w tym spotkaniu…. Zaciemniony pokój, ludzka pamięć która przechowuje wspomnienia, tylko czy ich interpretacja jest zawsze taka sama dla każdego? Linklater filozofujący - z tego zawsze wychodzi coś dobrego.
produkcja: USA
gatunek: Dramat obyczajowy
data premiery: 2001-01-26 (Świat)
reżyseria Richard Linklater, scenariusz Stephen Belber, zdjęcia Maryse Alberti
czas trwania: 86




