Recenzja: Joe Strummer: Niepisana przyszłość / Joe Strummer: The Future Is Unwritten (2008) Recenzja: Wielki Stach / Big Stan (2007)

Recenzja: X-Men Geneza: Wolverine: Historia o niczym

3 komentarzy
Recenzja: X-Men Geneza: Wolverine: Historia o niczym

Zazwyczj fani komiksów narzekają na zbyt radykalne cięcia fabuły filmu w stosunku do pierwowzoru. W tym wypadku mają pełne prawo do niezadowolenia z sytuacji przeciwnej.

„X-Men Geneza: Wolverine: Geneza“ nie jest historią o więzach krwi dwóch braci – jest zbyt plastikowy na taką. Nie jest to też biografia samego Wolverina, wiecznego samotnika zagubionego w przeszłości – mimo przeżywania i cierpienia, sprawia wrażenie zbyt poukładanego (żeby nie powiedzieć porządnego). Nie mamy tu doczynienia z adaptacją genialnego komiksu „Weapon X“, opowiadającego mroczną genezę przekształcenia człowieka w zwierzę – Wolverine przed i po zabiegu to ta sama osoba. Trudno w końcu nazwać ten film miłosnym – miłość ma wytłumaczyć tylko widzowi, po co te wszystkie sceny walki i pościgów. Nie jest to film o genezie X-men’ów, bo istoria ta ma więcej niż 15 minut.

Film trzyma klimat przez pierwsze pół godziny, by następie rozpuścić się w wielowątkowe coś, w co scenarzyści postanowili upchnąć co najmniej 100 komiksów.
W dodatku “coś” zostało zrealizowane w modelowy sposób: widzieliśmy już te pościgi i te efekty, te historie miłosne i tą żądzę zemsty. Słyszeliśmy te wybuchy oraz tą ścieżkę dźwiękową.

Jedyny plus tego filmu – nie spieszy się. Wie że ma czas, powiedzieć każdą historię. Robi to więc, beztrosko nie zastanawiając się nad bezkształtem całości. Szkoda, bo to właśnie Wolverine był najmniej plastikowym bohaterem spośród wszystkich X-Men’ów.

  1. Wolverine says:

    ja pierdole nie wiem co za debil napisał tą recenzję oglądałem ten film i powiem ci ty skurwielu jebany to co napisałeś to same głupoty więc na następny raz może obejrzyj najpierw film a nie pisz takiego chłamu

  2. hahaha… no brawo! widać kultura na wysokim poziomie :D

  3. BLADeX says:

    No nie recenzja do kitu z wszystkich filmów które nie dawno powychodziły dla mnie Wolverine Geneza jest jednym z najlepszych… To prawda, że do końca nie jest zgodne z komiksem, ale tak naprawde to który film Trzyma się ciasno komiksów. A ty autorze przeczytaj komiksy albo pooglądaj X-menów bo moim zdaniem wiedzy dużej nie masz…
    (Myśle,że nie lubisz takiego rodzaju filmu, idź do lasu poszukać skarbu narodów. I pisząc recenzje bądź obiektywny!!!) Sorry za błędy interpukcyjne językowe i ortograficzne ale sie śpieszyłem…

Zostaw komentarz

Spam Protection by WP-SpamFree

pozycjonowanie stron - prace magisterskie - Wentylacja - Plecaki - Artystyczna fotografia ślubna